Gabriel Fleszar z hitem lat 80. w „TTBZ”. Widzowie są podzieleni jak rzadko
Gabriel Fleszar wykonał "Słodkiego miłego życia" z Dawidem Czupryńskim. Ich występ w "TTBZ" wywołał skrajne oceny widzów.

Gabriel Fleszar w rodzinnym odcinku „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” postawił na przyjaźń. Do wspólnego występu zaprosił Dawida Czupryńskiego, aktora kojarzonego przede wszystkim z serialem „Na Wspólnej”. Panowie zmierzyli się ze „Słodkiego miłego życia”, jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich przebojów lat 80. Fleszar przejął rolę Grzegorza Skawińskiego, a jego gość towarzyszył mu jako Waldemar Tkaczyk.
Nagranie udostępniono w mediach społecznościowych programu. W opisie Polsat przedstawił Czupryńskiego jako przyjaciela uczestnika i zapytał odbiorców, jak podobał im się duet występujący jako Kombii. Dla aktora oznaczało to odejście od serialowej roli i wejście w postać muzyka, którego publiczność zna z wieloletniej współpracy ze Skawińskim.
W przypadku Fleszara było to kolejne spotkanie z charakterystycznym głosem, który trudno pomylić z innym. Wcześniej uczestnik wykonywał „Bad Dreams” jako Teddy Swims. Tym razem punktem odniesienia był polski wokalista i utwór od dekad obecny w radiu oraz na koncertach. W komentarzach odbiorcy szczególnie uważnie oceniali barwę, chrypkę i podobieństwo do Skawińskiego.
Gabriel Fleszar i Dawid Czupryński znali się przed występem w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”
Czupryński największą telewizyjną rozpoznawalność zdobył jako Bruno Krawczyk w „Na Wspólnej”. Jego dorobek obejmuje również „Kamienie na szaniec”, „Bodo” i „Zasadę przyjemności”. Aktor urodził się w Kielcach, a wykształcenie zdobywał między innymi na Wydziale Aktorskim wrocławskiej filii krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Udział w muzycznym show dołożył do tych doświadczeń zadanie oparte na odtwarzaniu konkretnej scenicznej postaci.
Z Fleszarem połączyła go jednak nie tylko znajomość prywatna. W 2018 roku Czupryński pojawił się w teledysku do „Nawet gdy pogubię się”, nagranego przez wokalistę z Mają Konarską z zespołu Moonlight. W klipie wyreżyserowanym przez Nikodema Maszotę wystąpiła również Patrycja Filimon. Zaproszenie do programu Polsatu było więc kolejnym wspólnym przedsięwzięciem, choć tym razem obaj znaleźli się razem na scenie.
Sam Fleszar szerokiej publiczności dał się poznać dzięki „Kroplą deszczu” z 1999 roku. Jego późniejsza droga obejmowała także cięższe brzmienia w grupie Candida oraz udział w „The Voice of Poland”. W pierwszej edycji tego programu trafił do drużyny Nergala i zakończył rywalizację na etapie bitew. „TTBZ” wymaga od niego jeszcze innego podejścia: w kolejnych występach musi podporządkowywać własny głos repertuarowi i sposobowi śpiewania innych wykonawców.
Pod nagraniem na profilu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” widzowie oceniali podobieństwo do Skawińskiego, sceniczną energię duetu oraz powrót do piosenki znanej z dzieciństwa:
- „Nie wiem, jury chyba ogłuchło. Jak dla mnie zero Skawińskiego w tym występie.”
- „Gabriel Fleszar to wielki zdolniacha. Przyjemnie się go słucha i ogląda. Gabryś czuje rock’n’rolla”
- „Dawid się wydurniał na tym basie i nie było tam nic Tkaczyka. Były lepsze wykony Skawińskiego ale i Fleszar nie był najgorszy”
- „Podobał mi się Twój występ Gabriel. To piosenka mojego dzieciństwa. I wróciły fajne wspomnienia. Fajnie było. Dziękuję za tę przepiękną podróż.”
- „Fajnie chłopaki. Trochę przesadnej chrypki się wdarło, ale barwowo było całkiem dobrze.”

„Słodkiego miłego życia” pochodzi z repertuaru Kombi
Choć telewizyjny duet przedstawiono jako Kombii, historia samej piosenki prowadzi do wcześniejszego zespołu Kombi. Muzykę napisał Sławomir Łosowski, a autorem słów jest Marek Dutkiewicz. Głos znany z oryginalnego nagrania należy do Grzegorza Skawińskiego. Utwór znalazł się na albumie „Nowy rozdział”, wydanym w 1984 roku.
Oficjalna dyskografia Kombi odnotowuje również singiel „Słodkiego miłego życia / Nie ma zysku”, wydany przez Polskie Nagrania 18 czerwca 1984 roku. To właśnie w tym okresie piosenka zdobyła publiczność festiwalu w Opolu, gdzie zespołowi przyznano nagrodę słuchaczy. Telewizyjna metamorfoza Fleszara przypomniała zatem przebój mający już ponad cztery dekady historii.
Za rozpoznawalnym wykonaniem stoją także konkretne decyzje dotyczące brzmienia. Łosowski postawił na instrumenty klawiszowe, a Skawiński w tej piosence skupił się na śpiewaniu. Utwór pozostał później w koncertowym repertuarze zarówno Kombii, jak i zespołu Łosowskiego. Które wykonanie „Słodkiego miłego życia” pamiętacie najlepiej?
Sprawdź również:
Kaeyra wróciła do rozstania z Zalewskim. Tak wyglądają dziś ich relacje
Mandaryna i Michał Wiśniewski razem na weselu. Wpadli sobie w objęcia




Wybrane dla Ciebie
















