Maria Sadowska prawie nie drgnęła na scenie! Widzowie ocenili ten występ
Maria Sadowska zaśpiewała „Groszki i róże” jako Ewa Demarczyk. Jej niemal nieruchoma kreacja podzieliła widzów programu.

Maria Sadowska w trzecim odcinku 23. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” zmierzyła się z repertuarem Ewy Demarczyk. Wykonała „Groszki i róże”, rezygnując z rozbudowanej choreografii i estradowej swobody. Najważniejsze stały się głos, skupienie oraz drobne zmiany mimiki, ponieważ właśnie taka oszczędność budowała sceniczny wizerunek legendarnej artystki.
Jeszcze przed wejściem do windy uczestniczka przyznała, że zadanie mocno odbiega od jej naturalnego temperamentu. W rozmowie z Agnieszką Hyży opowiadała, że od rana próbuje się wyciszyć i wprowadzić w spokojniejszy stan.
„To jest bardzo dalekie od mojej natury. Totalnie nie mój temperament” — mówiła w programie.
Sadowska pojawiła się na scenie w czarnej stylizacji, z charakterystyczną fryzurą i mocnym makijażem oczu. Nie próbowała przyciągać uwagi ruchem. Stała niemal nieruchomo, utrzymywała intensywne spojrzenie i prowadziła interpretację przede wszystkim barwą głosu oraz dykcją. Charakteryzacja szybko zwróciła uwagę widzów, jednak większe emocje wywołało to, jak poradziła sobie z wyjątkowo rozpoznawalnym sposobem śpiewania Demarczyk.
Jurorzy ocenili klimat występu Marii Sadowskiej
Piotr Gąsowski przyznał, że wykonanie przeniosło go do świata muzyki słuchanej przez jego rodziców. Zaznaczył przy tym, że trudno mu zachować wobec tej piosenki obiektywizm, ponieważ wiąże się ona dla niego z silnymi emocjami. Stefano Terrazzino mówił o „magii od początku do końca”, a Tatiana Okupnik podziękowała Sadowskiej za atmosferę stworzoną na scenie.
Widzowie zwracali uwagę na aktorską dyscyplinę uczestniczki. W przypadku tej roli wyzwaniem nie było zapamiętanie układu tanecznego, lecz powstrzymanie ruchów i utrzymanie skupienia przez cały utwór. To właśnie nieruchoma sylwetka, oszczędna mimika i spojrzenie sprawiły, że część odbiorców uznała występ za jeden z najbardziej klimatycznych momentów odcinka.
Nie wszystkie opinie były jednak równie entuzjastyczne. Niektórzy porównywali wokal Sadowskiej z oryginałem i wskazywali, że w jej wersji zabrakło drapieżności oraz mocniejszych akcentów kojarzonych z Demarczyk. Pojawiła się również opinia, że uczestniczka zaśpiewała zbyt mało delikatnie. Widzowie byli więc zgodni co do udanej charakteryzacji, ale inaczej oceniali wierność wokalnej interpretacji.
Pod nagraniem opublikowanym przez Polsat znalazły się między innymi takie komentarze:
- „Maria idealnie oddała klimat tej piosenki, stała nieruchomo i była skupiona, żeby się nie poruszyć, i jej się to udało”
- „Pięknie zaśpiewała. Aktorsko było świetnie, nie ruszyć się i nie mrugać to jest wyzwanie, a Maria to wykonała. Szacun”
- „Chyba za mało delikatnie zaśpiewała, co pani Walewska wychwyciła”
- „Ładnie zaśpiewane, ale Ewa Demarczyk jest bardziej drapieżna w swoich wyśpiewujących słowach i manierach na scenie”
- „Charakteryzacja niesamowita. Super!”
- „No nie była to Ewa Demarczyk, ale klimat magiczny”

Ewa Demarczyk stworzyła niepodrabialny język sceniczny
Wybór „Groszków i róż” postawił przed Sadowską zadanie inne niż typowe numery w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Piosenka z muzyką Zygmunta Koniecznego i tekstem Juliana Kacpra nie opiera się na efektownej choreografii. Wymaga precyzyjnego prowadzenia słowa, napięcia oraz kontroli nad najmniejszym gestem, dlatego każdy ruch albo zmiana sposobu frazowania stają się natychmiast widoczne.
Demarczyk rozpoczęła karierę na początku lat 60., a w 1962 roku dołączyła do krakowskiej Piwnicy pod Baranami. Jej sceniczny styl tworzyły czarne stroje, niemal całkowity bezruch, mocna dykcja i spojrzenie skierowane ponad publiczność. Dzięki współpracy z Zygmuntem Koniecznym powstały interpretacje, które na stałe weszły do historii polskiej piosenki, między innymi „Karuzela z Madonnami”, „Czarne anioły” i „Grande valse brillante”.
Maria Sadowska nie kopiowała tej legendy wyłącznie za pomocą kostiumu. Skupiła się na scenicznym rygorze, który pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych elementów występów Demarczyk. Dla jednych widzów stworzyła przejmujący hołd, dla innych była zbyt łagodna wokalnie, lecz jej interpretacja wywołała jedną z najciekawszych dyskusji po odcinku.
W kolejnym odcinku Sadowską czeka całkowita zmiana energii. Uczestniczka ma wcielić się w Madonnę, a więc przejść od statycznej piosenki aktorskiej do repertuaru światowej gwiazdy popu. Jak oceniacie jej wykonanie „Groszków i róż”?
Sprawdź również:
Roksana Węgiel nagrywa teledysk w Hamptons! Zachwyciła w białej sukni
Damian Ukeje wziął ślub! Zwycięzca „The Voice of Poland” pokazał zdjęcia z żoną
Krzysztof Cugowski dostaje 1700 zł emerytury. Tyle może dać mu trasa




Wybrane dla Ciebie

















