Badach chciał przez niego kończyć karierę. Jasiek Piwowarczyk wydał „Obłoki”
Jasiek Piwowarczyk wydał „Obłoki”. Zwycięzca „The Voice of Poland” pokazuje w nowym singlu spokojniejszą stronę swojej muzyki.

Jasiek Piwowarczyk dał się poznać widzom „The Voice of Poland” jako wokalista, który potrafi porwać publiczność mocnym głosem i sceniczną energią. W „Obłokach”, wydanych 25 września, wybiera inny nastrój. Śpiewa o tęsknocie, zmianie i chwili zawieszenia, w której trudno zdecydować, czy czekać na powrót tego, co znajome, czy ruszyć dalej.
W rozmowie z radiową Jedynką artysta mówił o nadziei, którą kojarzy ze słowem „obłok”. Tłumaczył też, że piosenka dotyczy sytuacji, gdy człowiek jest już blisko realizacji planu, a mimo to ma poczucie, że stoi w miejscu. W opisie singla pojawia się również tęsknota za znajomym głosem i za słowami, których nie udaje się wypowiedzieć wprost.
Piwowarczyk napisał muzykę i tekst wspólnie z Michałem Pietrzakiem oraz Sylwią Kupczyk. Pietrzak odpowiada także za produkcję, a miksem i masteringiem zajął się Michał Wróblewski. Nagranie trwa dwie minuty i 23 sekundy. To kolejny autorski utwór wokalisty po wydanym w maju „Halo Houston”, lecz tym razem zamiast pędu i kosmicznego obrazu dostajemy historię opowiedzianą ciszej.
Premierze towarzyszy teledysk nakręcony w przestrzeni studyjnej. Piwowarczyk biegnie w nim przez zmieniające się krajobrazy, mierzy się z silnym wiatrem, stoi w deszczu i pojawia się w wodnych odbiciach. Klip odsłania też kulisy powstawania tych obrazów: obok gotowej sceny widać filmową iluzję, dzięki której została zbudowana.
„Halo Houston” dotarło aż na Węgry
Zanim ukazały się „Obłoki”, Piwowarczyk wrócił jeszcze do swojego poprzedniego singla. 15 września wydał „Szervusz Houston”, czyli węgierską wersję „Halo Houston”. Za przekład odpowiada András Ambrus. Wokalista chce, by właśnie ta piosenka przedstawiła go słuchaczom na Węgrzech — kraju, z którym łączy go historia sięgająca dzieciństwa.
Podczas wielomiesięcznych wymian szkolnych mieszkał u węgierskich rodzin. Poznawał tamtejszą kulturę i nauczył się podstaw języka. W wypowiedzi udostępnionej przy premierze „Szervusz Houston” przyznał, że od dawna myślał o spróbowaniu sił na tym rynku. Po przyjęciu „Halo Houston” w Polsce uznał, że może zrobić ten krok właśnie z utworem, który rozpoczął jego solową karierę.
Polską wersję zaprezentował w maju, kilka miesięcy po zwycięstwie w programie TVP. Później wykonał ją w konkursie Premier na festiwalu w Opolu; wystąpił także podczas Summer Jazz Festival w Krakowie. O tym, jak zaczynał wydawać własną muzykę po telewizyjnym finale, pisaliśmy przy premierze „Halo Houston”.

Występ, po którym Kuba Badach mówił o końcu kariery
Początek tej historii pamiętają widzowie 16. edycji „The Voice of Poland”. Podczas Przesłuchań w ciemno krakowski wokalista zaśpiewał „A House Is Not a Home” i odwrócił wszystkie cztery fotele. Baron mówił, że ma dreszcze. Kuba Badach zareagował jeszcze mocniej: „Poczułem, że to jest ten moment, kiedy muszę odłożyć mikrofon i zakończyć swoją działalność artystyczną” — powiedział po występie uczestnika w programie TVP. Była to pełna uznania reakcja trenera, nie zapowiedź zakończenia kariery.
Piwowarczyk wybrał drużynę Margaret, a 29 listopada 2025 roku wygrał finał. W programie wykonał między innymi „Bohemian Rhapsody” Queen i zaprezentował singiel „Ushuaia”. Muzotakt opisał już szerzej przebieg finału i wcześniejszą drogę wokalisty.
Od tamtej pory Piwowarczyk zdążył wystąpić w Opolu, wydać „Halo Houston” w dwóch językach i nagrać „Obłoki”. Nowa piosenka daje słuchaczom okazję usłyszeć go w repertuarze o innym nastroju niż ten, z którym wkroczył na radiowe playlisty. Który z tych utworów bardziej do was trafia?
Sprawdź również:
Magdalena Narożna poślubiła kolegę ze szkoły! Kim jest Krzysztof Romaniuk?
Mieczysław Szcześniak przez 3 lata nie miał pracy! „Nie miałem za co żyć”
Weronika Wiśniewska z hitem lat 90 Edyty Górniak! „Ciarki od pierwszej zwrotki”




Wybrane dla Ciebie

















