Weekend sięgnął po hit z czasów PRL-u. Tego występu nie pokazano w telewizji
Weekend wykonał na Narodowym "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał". Widzowie telewizji nie zobaczyli tej odsłony Radka Liszewskiego.

Publiczność Roztańczonego PGE Narodowego usłyszała Weekend w repertuarze starszym niż sam zespół. Podczas koncertu 10 października 2026 roku Radek Liszewski zaśpiewał „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał”, przebój znany z wykonania Skaldów. Ten fragment wydarzenia nie znalazł się w telewizyjnej transmisji. Na stadionie zabrzmiała więc piosenka, której nie mogli usłyszeć widzowie śledzący wyłącznie relację Polsatu.
Wykonanie odbyło się przed telewizyjnym występem Liszewskiego. Nie był to zatem utwór zaprezentowany w jego antenowym wejściu, lecz wcześniejszy punkt stadionowego programu.
Tegoroczna impreza była jubileuszową, dziesiątą edycją Roztańczonego PGE Narodowego. Organizatorzy przygotowali scenę w układzie 360 stopni, umieszczoną w centrum płyty stadionu. W gronie zapowiedzianych wykonawców, obok Weekend, znaleźli się między innymi Maryla Rodowicz, Andrzej Piaseczny, Golec uOrkiestra, Cleo, Skolim, Boys i Zenek Martyniuk. Telewizyjna relacja w Polsacie rozpoczynała się o godzinie 19:55.
Weekend ma własne przeboje. Na Narodowym sięgnął do innej epoki
Weekend powstał w 2000 roku w Sejnach, a jego liderem i wokalistą jest Radosław Liszewski. Pierwszy album grupy, „Playboy”, ukazał się w 2002 roku. Kolejne wydawnictwa obejmowały między innymi „Bawidamek”, „Deja Vu” i „Tak jak czuję”. Zanim zespół nagrał płytę „Ona tańczy dla mnie” z 2012 roku, miał więc za sobą dekadę działalności i kilka albumów.
Wśród utworów przypominanych przez grupę na jej oficjalnej stronie są również „Za miłość mą”, „Jesteś zajebista” i „To Karolina”. Dyskografia Weekend nie kończy się na najbardziej rozpoznawalnym tytule: później pojawiły się choćby albumy „Będziesz na zawsze” oraz „Kocham jej oczy”. W 2023 roku do katalogu dołączył „MEGAMIX”.
Na Narodowym Liszewski wybrał jednak kompozycję z dorobku innej formacji. Historia tego utworu prowadzi do lat 60., radiowego studia i współpracy dwóch autorów, którzy stworzyli także „Prześliczną wiolonczelistkę”: Andrzeja Zielińskiego oraz Wojciecha Młynarskiego.

Przebój Skaldów powstał w pośpiechu, a w Opolu zabrzmiał pięć razy
Muzykę do „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał” skomponował Andrzej Zieliński, a słowa napisał Wojciech Młynarski. Do ich pierwszego spotkania doszło w połowie lat 60. podczas Harcerskiego Lipca Muzycznego w Olsztynie. Młynarskiego zainteresowała muzyka Skaldów, łącząca bigbit z wpływami góralskimi i klasycznymi. Późniejsza współpraca rozwinęła się przy Radiowym Studiu Piosenki, dla którego krakowska grupa nagrywała utwory.
Podczas jednej z takich sesji muzycy potrzebowali tekstu do gotowej kompozycji. Zieliński zaproponował zadanie Młynarskiemu, a czasu na pracę było niewiele. Autor opowiadał o tych okolicznościach w audycji „Wojciecha Młynarskiego rozmowy o piosence”, przypomnianej później przez Polskie Radio.
„Tekst pisałem z tremą i w największym pośpiechu” — wspominał Wojciech Młynarski na antenie Polskiego Radia.
Piosenka została radiowym przebojem roku 1967. W 1968 roku ukazał się drugi album Skaldów, któremu nadała tytuł. Na płycie znalazły się także „Nie całuj mnie pierwsza”, „Zapomniany młyn”, „Będzie kolęda” i „Sady w obłokach”. Utwór tytułowy otwierał zestaw nagrań, a w wersji albumowej trwał zaledwie dwie minuty i dwanaście sekund.
Przygotowane przez Kameleon Records wydanie na CD rozszerzyło oryginalny album o trzynaście dodatkowych nagrań. Wśród nich znalazły się radiowe wersje ośmiu piosenek, dwa utwory z filmu „Kulig” oraz trzy instrumentalne nagrania radiowe. Słuchacze otrzymali również dwudziestostronicową książeczkę ze zdjęciami, tekstami i informacjami o poszczególnych kompozycjach. Sam przebój tytułowy można było na tym wydawnictwie poznać także w wersji instrumentalnej, trwającej dwie minuty i trzynaście sekund.
Zieliński po latach wyjaśniał, że szukał przeboju mogącego dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Skaldowie grali wówczas muzykę rozbudowaną aranżacyjnie i harmonicznie, więc zależało mu na piosence, która ułatwi publiczności poznanie zespołu. W komentarzu opublikowanym przez Kameleon Records przy wznowieniu albumu w 2013 roku wskazał właśnie utwór tytułowy jako kompozycję, która spełniła to zadanie.
Szczególny rozdział tej historii zapisał festiwal w Opolu w 1968 roku. Według archiwalnej relacji Polskiego Radia oklaski publiczności sprawiły, że Skaldowie wykonali piosenkę pięciokrotnie. Rozgłośnia określa ten występ jako rekord festiwalowego bisowania.
Jak Wam się podoba wersja grupy Weekend?
@krzysztofmijas Weekend – „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał” – Roztańczony PGE Narodowy 2026 #weekend #wszystkomimówiżemniektośpokochał #roztańczonypgenarodowy #roztanczonypgenarodowy #discopolo ♬ oryginalny dźwięk – Krzysztof Mijas
Sprawdź również:
Agbe w cekinowej mini na Narodowym. Głęboki dekolt to niejedyny mocny detal
Roztańczony PGE Narodowy 2026: Jubileusz 10-lecia i tłum gwiazd na scenie
Jacek Łągwa wpłacał do banku po 100 tys. zł. Tak zarabiało Ich Troje



Wybrane dla Ciebie

















