Mandaryna jako Śpiąca Królewna z lat 50. To ona wymyśliła nietypowego walca
Mandaryna zatańczyła walca z zamkniętymi oczami. Za występ jako Śpiąca Królewna dostała dwie dziesiątki, ale Iwona Pavlović oceniła ją znacznie surowiej.

Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz w niedzielę 18 października zaprezentowali w „Tańcu z Gwiazdami” walca wiedeńskiego do „Znam ze snu” ze „Śpiącej królewny”. Wokalistka wcieliła się w tytułową bohaterkę animacji Disneya i przez część choreografii miała zamknięte oczy. Na zakończenie układu partner obudził ją pocałunkiem, zgodnie z bajkową opowieścią.
Wybrana przez duet piosenka pochodzi z disneyowskiej animacji z 1959 roku. Jej angielski tytuł to „Once Upon a Dream”, a autorami są Sammy Fain i Jack Lawrence, którzy wykorzystali temat muzyczny Piotra Czajkowskiego. Także filmowa partytura George’a Brunsa czerpała z baletu „Śpiąca królewna”. Muzyczne korzenie utworu sięgają więc znacznie dalej niż historia ekranowej Aurory.
Pomysł pojawił się podczas przygotowań do programu i wyszedł od samej Marty Wiśniewskiej. Artystka zaproponowała trenerowi, że wykona w ten sposób cały układ. Rzymkiewicz zwrócił jej uwagę, że takie zadanie będzie wymagało bezgranicznego zaufania.
„Ja lubię kontrolować swoje życie, bo lubię żyć według swoich zasad” — powiedziała Mandaryna w materiale pokazanym w „Tańcu z Gwiazdami”.
Dla pary był to występ w ramach „Disney Night”, czyli siódmego odcinka 19. edycji show. Tego wieczoru uczestnicy tańczyli do piosenek z filmowych baśni, a skład sędziowski powiększyła Edyta Górniak. Wokalistka otworzyła program „Kolorowym wiatrem” z „Pocahontas”, po czym dołączyła do Iwony Pavlović, Tomasza Wygody, Julii Wieniawy i Rafała Maseraka.
Mandaryna usłyszała pochwały za odwagę. Pavlović dała najniższą notę
„Pięknie to wymyśliłaś, żeby zaryzykować. Udało wam się utrzymać całą ramę, technikę. Było to brawurowe” — ocenił Tomasz Wygoda w „Tańcu z Gwiazdami”.
Edyta Górniak chwaliła baśniowy charakter numeru. „Było to bardzo piękne, baśniowe” — powiedziała gościnna jurorka. Rafał Maserak docenił natomiast rozwój uczestniczki, który zapowiadał jako jedno z ważnych dla siebie kryteriów oceniania w tej edycji.
W punktacji najbardziej zgodne były Górniak i Wieniawa: obie przyznały parze po 10 punktów. Wygoda oraz Maserak pokazali po dziewiątce. Najsurowiej walca oceniła Iwona Pavlović, która wystawiła siódemkę i miała uwagi do techniki pracy stóp. Ostatecznie Mandaryna i Rzymkiewicz zakończyli ocenianie z wynikiem 45 punktów na 50 możliwych.
Podczas rozmowy przy stole jurorskim doszło też do wymiany zdań między Maserakiem a Pavlović. Tancerz przypomniał własne doświadczenia z przygotowywania uczestniczek do programu. Kiedy jurorka chciała zabrać głos, odpowiedział jej: „Ty nie byłaś uczestniczką”. Wcześniej mówił o czasie, siłach i przygotowaniach potrzebnych gwiazdom do zaprezentowania każdego kolejnego tańca.

Widzowie zachwyceni walcem Mandaryny. Pisali nawet o zwycięstwie
Pod nagraniami na oficjalnych profilach „Tańca z Gwiazdami” na Instagramie i Facebooku widzowie komentowali zamknięte oczy Mandaryny, emocje oraz ocenę Pavlović:
- „Z zamkniętymi oczami! Wow! Za takie rzeczy się wygrywa ten program!”
- „Najlepsza jak zawsze. Wzruszyłam się”
- „Chyba komuś duma nie pozwoliła wyższej oceny dać”
- „Przepięknie zatańczyli. Brawo, Marta i Krystian”
Tydzień wcześniej to właśnie Pavlović mocno chwaliła wokalistkę. Po cha-chy do „Let’s Get Loud” Jennifer Lopez powiedziała, że Mandaryna „pozamiatała”, i doceniła jej rytmiczność. Tamten występ podczas „Latino Night” przyniósł duetowi 34 punkty od czteroosobowego jury. Więcej o cha-chy Mandaryny i pochwałach Iwony Pavlović pisaliśmy po szóstym odcinku.
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu Mandaryna mówiła w rozmowie z Polsat.pl, że zależy jej na konstruktywnych ocenach. Szczególne znaczenie miała dla niej opinia własnych dzieci, które również tańczą, ale zapowiadała także, że będzie rozmyślać nad notami i słowami sędziów. Do udziału w show zachęcali ją Paulina Gałązka oraz Jacek Jelonek.
Artystka podkreślała również w „halo tu polsat”, że jej doświadczenia z hip-hopem nie oznaczają opanowania tańca towarzyskiego. Jako swój atut wskazywała znajomość pracy na sali treningowej i świadomość wysiłku, którego wymagają próby. Przed startem najbardziej czekała na rumbę lub tango, a cały udział traktowała jako okazję do nauki.
Po głosowaniu w siódmym odcinku Mandaryna i Krystian pozostali w rywalizacji o Kryształową Kulę. Z programem pożegnali się Krzysztof Kwiatkowski oraz Sara Janicka. Najwyższą punktację wieczoru zdobyli Dominik Rupiński i Estelle Francois: za jive’a do „Hakuna Matata” z „Króla lwa” otrzymali komplet 50 punktów od pięcioosobowego jury.
Jak oceniacie walca Mandaryny i Krystiana Rzymkiewicza na tle ich wcześniejszych występów?
Sprawdź również:
Kaeyra wróciła do rozstania z Zalewskim. Tak wyglądają dziś ich relacje
Mandaryna i Michał Wiśniewski razem na weselu. Wpadli sobie w objęcia







Wybrane dla Ciebie

















