Lider Formacji Nieżywych Schabuff przeszedł ogromną metamorfozę. „Byłem bardzo gruby”

Metamorfozy
4 min czytania

Olek Klepacz świętuje 60. urodziny. Lider Formacji Nieżywych Schabuff ujawnił, że zrzucił aż 50 kilogramów i przeszedł długą drogę do akceptacji siebie.

Olek Klepacz schudł 50 kilogramów
Olek Klepacz schudł 50 kilogramów Źródło fot. © Fryta 73, CC BY-SA 2.0 | Wikimedia Commons | kadr z TVP
4 godziny temu
Google Logo Dodaj do Google

Olek Klepacz świętuje 60. urodziny. Lider Formacji Nieżywych Schabuff ujawnił, że zrzucił aż 50 kilogramów i przeszedł długą drogę do akceptacji siebie.

Reklama
Koniec reklamy
Reklama
Koniec reklamy
Reklama
Koniec reklamy
Reklama

Choć największe sukcesy Formacji Nieżywych Schabuff przypadają na lata 90., grupa nadal pozostaje aktywna na koncertowej mapie Polski. Jej lider, Olek Klepacz, właśnie obchodzi 60. urodziny. To dobra okazja, aby przypomnieć nie tylko historię zespołu, ale również osobistą walkę muzyka, o której przez lata mówił bardzo rzadko.

Artysta od dekad kojarzony jest z charakterystycznym poczuciem humoru i przebojami, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Jednak za scenicznym wizerunkiem kryła się historia pełna wyzwań i trudnych doświadczeń.

Olek Klepacz szczerze o walce z wagą

W ostatnim czasie Formacja Nieżywych Schabuff pojawiła się w programie „Mówię wam” emitowanym na antenie TVN7. To właśnie tam Olek Klepacz wrócił do tematu swojej wieloletniej walki o zdrowie i lepsze samopoczucie.

„Całe życie byłem na lekkim aucie, bo byłem bardzo gruby (…) dopiero sztuka pozwoliła mi się odnaleźć” – przyznał podczas programu.

Jak ujawnił wokalista, w sumie schudł aż 50 kilogramów. To ogromna zmiana, która wpłynęła nie tylko na jego wygląd, ale również na sposób postrzegania samego siebie. Co więcej, muzyka odgrywała w tym procesie szczególną rolę. To właśnie działalność artystyczna pomogła mu odnaleźć własne miejsce i zbudować pewność siebie.

Obecnie Klepacz rozwija się także poza sceną. Razem z żoną prowadzi Artystyczne Przedszkola Olka Klepacza w Częstochowie. Jak podkreśla, najważniejszym elementem twórczości pozostają autentyczność i szczerość.

Od „Klubu Wesołego Szampana” do występu przed Michaelem Jacksonem

Historia Formacji Nieżywych Schabuff rozpoczęła się w 1982 roku w Częstochowie. Początkowo grupa funkcjonowała pod nazwą Formacya Nieżywych Schabuf. Zespół szybko wyróżnił się na tle konkurencji charakterystycznym stylem, ironią oraz niepowtarzalnym poczuciem humoru.

Przełom przyniosła płyta „Wiązanka melodii młodzieżowych” z 1989 roku. To właśnie z tego albumu pochodzi utwór „Klub Wesołego Szampana”, który stał się jednym z największych przebojów końca lat 80.

Później funkcję lidera przejął Olek Klepacz. W kolejnych latach zespół wypromował takie utwory jak „Baboki”, „Faja 89”, „Krótka pieśń o miłości”, a następnie kultowe „Lato”.

Właśnie piosenka „Lato” przyniosła grupie jedne z największych sukcesów. Utwór do dziś regularnie wraca na anteny radiowe i pozostaje symbolem wakacyjnego klimatu.

Niewiele osób pamięta również, że Formacja Nieżywych Schabuff znalazła się w gronie wykonawców poprzedzających historyczny koncert Michaela Jacksona w Polsce. We wrześniu 1996 roku grupa wystąpiła przed ponad 100-tysięczną publicznością zgromadzoną na warszawskim Bemowie. Był to jedyny koncert Króla Popu w naszym kraju.

Rok później zespół ponownie trafił na listy przebojów za sprawą utworu „Da Da Da”, będącego polską wersją przeboju niemieckiej grupy Trio.

Trudne doświadczenia, o których mówi otwarcie

Po latach Olek Klepacz zdecydował się opowiedzieć również o wydarzeniach, które odcisnęły piętno na jego życiu. Muzyk ujawnił, że jako siedmiolatek podczas skomplikowanej operacji doświadczył śmierci klinicznej.

„Ja to bardzo skrzętnie wygumowałem ze swojej psychiki. To nie jest nic przyjemnego. Świadomość, że jesteśmy tutaj na chwilę, zdeterminowała mnie bardzo” – mówił w rozmowie z Radiem RMF FM.

To jednak nie koniec trudnych doświadczeń. Od wielu lat artysta otwarcie mówi także o depresji. Wielokrotnie podkreślał, że choroba może dotknąć każdego, dlatego warto szukać pomocy i wsparcia.

„Ta choroba odbiera nam nadzieję, radość bytu, napawa lękiem i zgryzotą. Pamiętajcie jednak że to dotyczy bardzo wielu ludzi i da się z tym żyć. Małe zwycięstwa są najważniejsze (…)” – pisał na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Mimo przeciwności losu Olek Klepacz nie zwalnia tempa. Formacja Nieżywych Schabuff nadal koncertuje, a jej największe przeboje niezmiennie przyciągają publiczność. W ostatnich dniach grupa pojawiła się również podczas trasy „Lato z Radiem i Telewizją Polską”, wykonując przebój „Lato” przed zgromadzoną publicznością w Bielsku-Białej.

Czy historia Olka Klepacza pokazuje, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć własną drogę?

Sprawdź również:

Roksana Węgiel szczerze o związku z Kevinem Mglejem. „Cały świat był przeciwko nam”

Od idola nastolatek do króla polskiego popu. Kim prywatnie jest Dawid Kwiatkowski?

Skolim nie zwalnia tempa. Po koncertach przyszedł czas na międzynarodową ekspansję

Olek Klepacz, Formacja Nieżywych Schabuff
Olek Klepacz, Formacja Nieżywych Schabuff (źródło fot. © kadr z TVP)
Olek Klepacz, Formacja Nieżywych Schabuff
Olek Klepacz, Formacja Nieżywych Schabuff (źródło fot. © kadr z TVP)
muzotakt.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Google

Więcej naszych materiałów znajdziesz w wynikach wyszukiwania.

Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Reklama
Koniec reklamy