Rafał Brzozowski jako Pink w „TTBZ”. Widzowie nie zostawili suchej nitki
Rafał Brzozowski po raz pierwszy w tej edycji „TTBZ” wcielił się w kobietę. Jego występ jako Pink wywołał skrajne reakcje widzów.

Rafał Brzozowski ma za sobą najbardziej nieoczywistą metamorfozę w 23. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. W trzecim odcinku programu po raz pierwszy musiał wcielić się w kobietę. Wylosował Pink i jej przebój „Try”, a producenci oparli występ na jednym z koncertowych wykonań amerykańskiej wokalistki.
Zadanie nie ograniczało się do makijażu, peruki i charakterystycznego kostiumu. Brzozowski musiał zmienić sposób poruszania się, znaleźć kobiece gesty i jednocześnie zaśpiewać utwór w tonacji oraz barwie odległej od jego naturalnego głosu. Do tego dochodziła wymagająca choreografia, przez którą wokalista nie mógł przez cały numer koncentrować się wyłącznie na śpiewaniu.
Podczas prób choreograf Maciej Zakliczyński wskazywał, że najważniejszym etapem przygotowań było wydobycie z uczestnika kobiecej strony. Sam Brzozowski podkreślał, że chce podejść do zadania swobodnie, ale równocześnie pokazać emocje, których we wcześniejszych występach nie miał okazji zaprezentować.
„Muszę podejść do tego bardzo na luzie, ale jednak chciałbym podczas występu pokazać pewne emocje, których nie byłem jeszcze w stanie w tym programie pokazać” — mówił Rafał Brzozowski w materiale Polsatu.
„Try” nie jest utworem, w którym ruch stanowi jedynie tło dla wokalu. Singiel ukazał się w 2012 roku na albumie „The Truth About Love”, a jego teledysk wyreżyserowała Floria Sigismondi. Piosenkę napisali Busbee i Ben West, natomiast wyprodukował ją Greg Kurstin. Nagranie trafiło do pierwszej dziesiątki list przebojów między innymi w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii i Niemczech. Pink wystąpiła w klipie u boku tancerza Colta Prattesa, wykonując intensywną choreografię łączącą taniec, akrobatykę i elementy walki. Za układ odpowiadali Golden Boyz oraz specjalizujący się w scenach kaskaderskich Sébastien Stella. Koncertowe wersje piosenki również opierały się na dużym wysiłku fizycznym, dlatego zadanie Brzozowskiego wymagało równoczesnego pilnowania głosu, ruchu i emocji.
Jurorzy ocenili Rafała Brzozowskiego jako Pink
Na scenie artysta pojawił się w jasnej kreacji z obszernym dołem, krótkiej blond fryzurze i mocnym makijażu. Ważną częścią numeru były wizualizacje, które budowały wokół niego dynamiczną, momentami surową oprawę. Małgorzata Walewska właśnie w połączeniu wykonawcy z animacją dostrzegła największą siłę całej prezentacji.
„Jestem pod wrażeniem całego obrazka, który tutaj się wydarzył. Dzięki tej animacji zyskałeś taką moc” — oceniła jurorka w programie.
Stefano Terrazzino skupił się natomiast na emocjach przekazanych przez Brzozowskiego. „Poruszyło mnie to. Zrobiłeś to z taką szczerością” — powiedział po występie. Gościnnie zasiadająca przy stole jurorskim Tatiana Okupnik doceniła wysiłek, jaki uczestnik włożył w pokazanie kobiecej strony Pink.
Brzozowski nie wygrał trzeciego odcinka. Najwięcej punktów zdobyła Ida Nowakowska za metamorfozę w Cher i wykonanie „Welcome to Burlesque”. Pełny przebieg rywalizacji oraz zadania wszystkich uczestników opisaliśmy w artykule: Ida Nowakowska wygrała „TTBZ”! Jej Cher zachwyciła jury.

Widzowie ostro o występie Rafała Brzozowskiego
Po publikacji nagrania w mediach społecznościowych programu pojawiły się bardzo różne oceny. Część odbiorców chwaliła charakteryzację, skalę trudności zadania i walkę uczestnika na scenie. Inni przekonywali, że mimo dużej przemiany nadal wyraźnie słyszeli jego naturalny głos, a wykonanie nie przypominało im Pink.
W komentarzach pod materiałem Polsatu widzowie pisali między innymi:
- „Charakteryzacja 100% Pink, co jest dla mnie szokiem, a resztę przemilczę. No, męska Pink”
- „Najtrudniejsza przemiana w dzisiejszym odcinku. Rafał się bardzo starał być kobietą i naprawdę był bardzo blisko”
- „Rafał ma zbyt charakterystyczny głos i dla niego takie metamorfozy to mission impossible. Ale brawo za wykonaną robotę i walkę na scenie”
- „Niestety to jego najgorszy występ, słychać jego głos”
- „To nie brzmi jak Pink ani trochę”
W kolejnym odcinku Brzozowski pójdzie w zupełnie innym kierunku. Uczestnik wylosował Zbigniewa Wodeckiego, więc zamiast kobiecej metamorfozy czeka go praca nad rozpoznawalną barwą i sceniczną elegancją jednego z najbardziej charakterystycznych polskich wokalistów. Nowe zadanie nie będzie już wymagało budowania postaci ponad podziałem płci, ale może okazać się równie trudne ze względu na głos Wodeckiego. Czy w tej roli Brzozowski przekona widzów bardziej niż jako Pink?
Sprawdź również:
Gabriel Fleszar zniknął pod maską Maggie Reilly. Widzowie podzieleni
Ula Milewska wcieliła się w Piotra Kupichę! „Z wyglądu Piotr, z głosu Ula”


Wybrane dla Ciebie

















