Paulina Gałązka mieszka w bloku na Pradze! O takim domu marzyła od dziecka
Paulina Gałązka mieszka na warszawskiej Pradze. Wybrała blok, o którym marzyła już jako dziecko, a kadry z domu pokazują jego wnętrze.

Paulina Gałązka zapadła widzom w pamięć jako finalistka 18. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Z Michałem Bartkiewiczem dotarła do ostatniego odcinka, ale poza telewizją pilnuje granicy między pracą a prywatnością. Dlatego zdjęcia, na których można zajrzeć do jej warszawskiego mieszkania, są okazją, by zobaczyć inną stronę aktorki. To nie wnętrze zabytkowej kamienicy, choć właśnie z takimi budynkami wielu osobom kojarzy się Praga Północ. Gałązka mieszka w bloku i sama wyjaśniła, dlaczego kiedyś tak bardzo chciała się do niego przeprowadzić.
ZOBACZ TEŻ: Mało kto wie, kim jest jej mąż
Na zdjęciach publikowanych przez aktorkę widać salon połączony z aneksem kuchennym. Strefy oddziela duża wyspa z jasnym blatem o marmurowym wyglądzie; to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów pokazanego wnętrza. Wśród kadrów są też ujęcia z balkonu, sypialni oraz te, na których Gałązce towarzyszy pies. Można zobaczyć część mieszkania i widok z okien, lecz fotografie nie dają podstaw, by opisywać wystrój wszystkich pomieszczeń.
Szczególny sens ma tutaj sam adres. Gałązka wychowała się na Pradze i pozostała związana z dzielnicą także po rozpoczęciu kariery. W rozmowie z PAP Life mówiła, że dzieciństwo spędziła w praskiej kamienicy. Marzenie o bloku nie brało się więc z mody na określony styl mieszkania, ale z doświadczenia codzienności w dawnym budynku. Po latach przeprowadziła się właśnie tam, gdzie chciała mieszkać jako dziewczynka.
Dlaczego Paulina Gałązka wybrała blok na Pradze?
„Jako dziecko z praskiej kamienicy uważałam, że szczytem luksusu jest blok z wielkiej płyty. I udało mi się spełnić to marzenie” — powiedziała aktorka w wywiadzie dla PAP Life.
„Vogue Polska” doprecyzował, że w kamienicy, w której dorastała, problemem było ogrzewanie. Zamiast opowieści o luksusowym apartamencie wyłania się więc konkretny powód przeprowadzki: wygoda, której brakowało jej w dzieciństwie.
Nie chodziło przy tym o opuszczenie znanej okolicy. W tym samym wywiadzie dla PAP Life Gałązka mówiła o sąsiadach, którzy się znają, i o bezpretensjonalnym charakterze dzielnicy. Zauważała też, że Praga się zmienia. Obawiała się, że wraz z napływem ludzi związanych z branżą filmową mogłoby zniknąć coś, co ceni w sąsiedzkich relacjach. Jej przywiązanie do tej części Warszawy ma zatem związek zarówno ze wspomnieniami, jak i z ludźmi, których spotyka na co dzień.
O podobnym doświadczeniu opowiadała później „Zwierciadłu”. Wywiad przeprowadzono w jej ukochanej dzielnicy, którą sama wskazała jako miejsce spotkania. Mówiła, że może tam wyjść z psem bez przygotowywania się do publicznego występu i zwyczajnie wmieszać się w tłum.
„Tutaj, na Pradze, czuję, że mogę to zrobić i bardzo to sobie cenię” — tłumaczyła w rozmowie ze „Zwierciadłem”.
Ten szczegół pasuje do domowych zdjęć: obok kadrów z mieszkania pojawia się na nich również pies.
Warszawa i Norwegia w życiu aktorki
Praga pozostaje ważnym punktem w życiu Gałązki, choć jej rodzinna i zawodowa historia wykracza poza Warszawę. „Vogue Polska” pisał, że aktorka dzieliła czas między Polskę a Norwegię, skąd pochodzi jej mąż, także związany z filmem. Poznali się w szkole filmowej. O tym, kim jest Sindre Sandemo i jak wygląda historia ich małżeństwa, pisaliśmy wcześniej. W dostępnych wypowiedziach o jej warszawskim mieszkaniu nie ma jednak szczegółowego harmonogramu podróży, więc trudno sprowadzać jej obecne życie do stałego podziału czasu między dwa adresy.
Doświadczenie intensywnego przemieszczania się zna również z pracy. „Vogue Polska” opisywał okres, w którym Gałązka równolegle grała w serialach „Archiwista” i „Znaki”. Po zakończeniu zdjęć dziennych w Żyrardowie jechała na lotnisko, by dotrzeć na nocny plan w Górach Sowich. Konkretne role wymagały szybkiego przenoszenia się między planami, a w warszawskim mieszkaniu czekał na nią pies.
Aktorka od lat występuje też na scenie warszawskiego Teatru Ateneum. W jej dorobku są między innymi „Znaki”, „Archiwista” i „Furioza”, a telewizyjny finał „Tańca z Gwiazdami” przyniósł jej rozpoznawalność w kolejnej roli: tym razem widzowie śledzili jej własną pracę na parkiecie. W archiwum Muzotakt opisaliśmy jej taniec z Michałem Bartkiewiczem, oceniony na 50 punktów. Po programie zdjęcia z domu przypominają o miejscu, do którego wracała po zdjęciach, spektaklach i treningach: praskim bloku, o którym marzyła na długo przed telewizyjnym finałem.
Sprawdź również:
Izabela Kuna rozpaliła parkiet sambą! Maserak: „Tańczyłaś lepiej niż Iwona”
Wiktor Sas podbił serca fanów Eurowizji. „Zmiecie konkurencję”













Wybrane dla Ciebie

















