Maryla Rodowicz nie chciała wyrzucić tego hitu. Po Narodowym przeprosiła fanów
Maryla Rodowicz przeprosiła po Roztańczonym Narodowym. Dwa dni przed koncertem zmieniono jej występ, a Roksana Węgiel odpowiedziała pod wpisem.

Maryla Rodowicz nie chciała rezygnować ze „Szparki sekretarki”. Kiedy przed Roztańczonym PGE Narodowym trzeba było skrócić jej wejście, właśnie ten utwór miał wypaść z programu. Piosenkarka przekonywała jednak kierownika muzycznego, że zabawny numer powinien zostać na finał. Ostatecznie zachowano trzy piosenki, ale zmieniono ich przebieg. Po koncercie artystka opowiedziała, jak ta decyzja wpłynęła na jej śpiewanie.
ZOBACZ TEŻ: Maryla Rodowicz po występie na Narodowym. „Kocham ją, ale nie udźwignęła”
Jubileuszowa impreza odbyła się 10 października 2026 roku w Warszawie, a transmisję pokazał Polsat. Rodowicz wykonała między innymi „Kolorowe jarmarki” i „Szparkę sekretarkę”, a z Roksaną Węgiel zaśpiewała „Damą być”. Dzień później opublikowała przeprosiny i szczegółową relację z przygotowań. Początek problemów umiejscowiła jeszcze przed przyjazdem na stadion: w czwartek, dwa dni przed sobotnim wydarzeniem.
Według wokalistki dotarła wtedy do niej wiadomość, że jej występ nie może przekroczyć siedmiu minut. Tymczasem przygotowane trzy utwory trwały dwanaście. Zadzwoniła więc do kierownika muzycznego, Marcina, żeby ustalić, jak zmieścić repertuar w narzuconych ramach. Pierwszym rozwiązaniem miało być usunięcie ostatniej piosenki, lecz Maryli zależało na zakończeniu występu właśnie „Sekretarką”.
Zamiast wykreślać cały numer, kierownik muzyczny przygotował skróty. Zniknęły fragmenty wstępów, zakończeń i solówki. Rodowicz podała, że całość została skrócona o cztery minuty. Na próbie nowe wersje nie sprawiły jej problemu. Dopiero podczas właściwego koncertu doszły emocje związane z ogromną sceną i publicznością, a artystka pogubiła się w zmienionym układzie piosenki.
ZOBACZ TAKŻE: To wielki hit czasów PRL-u. Maryla Rodowicz nie śpiewała go jako pierwsza!

Maryla Rodowicz o zmianach przed koncertem: „To pole minowe”
Wokalistka opisała konkretny moment dezorientacji: czekała na zwrotkę, podczas gdy chórek śpiewał już refren. Była przyzwyczajona do dawnego wstępu i kolejności fragmentów utworu, który, jak podkreśliła, wykonuje od 46 lat. Zamiast koncentrować się na wokalu, próbowała przewidzieć, kiedy nadejdą następne części piosenki i jej zakończenie.
„To nie jest tak,ze jak artysta jest na scenie tyle lat, co ja, to da rade w kazdej sytuacji.Jednak nie, przynajmniej ja musze miec wsparcie zespolu, nie robi sie takich drastycznych zmian” — napisała na Instagramie.
W dalszej części wpisu przywołała również trudności znane z innych występów na żywo. Wymieniła sylwestrowy mróz, wypadające z uszu słuchawki oraz sytuacje, gdy w odsłuchu za słabo słychać własny głos. Nie przedstawiała tych przykładów jako opisu warunków na Narodowym, lecz jako doświadczenia związane ze śpiewaniem podczas różnych wydarzeń. Nazwała je krótko: „To pole minowe”.
Przeprosinom towarzyszyła zapowiedź dotycząca kolejnych koncertów. Rodowicz zadeklarowała, że w przyszłości nie będzie zgadzać się na podobny „tor przeszkód”. We wpisie pojawiło się też znane powiedzenie o złej baletnicy i rąbku spódnicy. Artystka zwróciła się bezpośrednio do słuchaczy z nadzieją, że wybaczą jej potknięcie, zamiast pozostawić występ bez własnego komentarza.

Roksana Węgiel wsparła Marylę. Ich duet ma dłuższą historię
„Maryla, jesteś królową!” — napisała Roksana Węgiel pod instagramowym wpisem starszej koleżanki.
Zareagował także jej mąż Kevin Mglej, który zostawił pozytywne emotikony. Roxie znała ten wieczór również jako uczestniczka wspólnego występu, ale „Damą być” łączy obie wokalistki od znacznie wcześniejszego momentu niż październikowy koncert.
Ich nagranie ukazało się 10 września 2024 roku. Przy okazji premiery artystki odwiedziły Radio ZET, gdzie Rodowicz wspominała spotkanie w studiu „Tańca z gwiazdami”. Roksana poprosiła ją wówczas o zaśpiewanie „Niech żyje bal” do swojego tańca. Maryla opowiadała, że obserwując młodszą koleżankę na parkiecie, niemal zapomniała tekstu. Później zaprosiła ją do odświeżenia przeboju ze słowami Agnieszki Osieckiej.
Współpraca z Roxie była częścią projektu nowych wersji repertuaru Rodowicz, rozpoczętego duetem z Mrozem w „Sing-Sing”. Artystka kontynuowała także koncertowe spotkania z młodszymi wykonawcami. Podczas finału Top of the Top Sopot Festival 2026 wystąpiła w serii duetów, między innymi z Natalią Szroeder, Igorem Herbutem i Zalią.
Pod przeprosinami na Instagramie fani pisali o wspólnym śpiewaniu na stadionie, występie na żywo i podejściu Maryli do publiczności:
- „Królowo, twój szacunek do fanów oraz profesjonalizm są niedoścignione”
- „Dawno wybaczone, ja nawet nie zauważyłam”
- „Cały stadion śpiewał”
- „Przynajmniej wiadomo, że na żywo śpiewane, jeśli są wpadki”
Sprawdź również:
Agbe w cekinowej mini na Narodowym. Głęboki dekolt to niejedyny mocny detal
Roztańczony PGE Narodowy 2026: Jubileusz 10-lecia i tłum gwiazd na scenie
Jan Borysewicz nagrał duet z aktorem, który zagrał go w „Mniej obcy”




Wybrane dla Ciebie

















