Izabela Kuna usłyszała gorzką ocenę. Pavlović: „Najmniej mi się podobało”
Izabela Kuna tydzień po komplecie dziesiątek usłyszała od Iwony Pavlović ostrą ocenę. Jurorka wytknęła błędy i przyznała jej sześć punktów.

Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz w siódmym odcinku 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” sięgnęli po walca wiedeńskiego. Występ z 18 października przygotowali do „Le Festin” z animacji „Ratatuj”. Aktorka wcieliła się w szczurka, a jej partner w kucharza. Pomysł spodobał się jurorom, jednak przy ocenie wykonania nie było już takiej zgodności.
Dla pary był to występ po wyjątkowo udanym tygodniu. W poprzednim odcinku otrzymała cztery dziesiątki, czyli maksymalne 40 punktów od stałego składu sędziowskiego. Tym razem do Iwony Pavlović, Julii Wieniawy, Rafała Maseraka i Tomasza Wygody dołączyła Edyta Górniak. Obecność dodatkowej jurorki oznaczała, że uczestnicy mogli zdobyć nawet 50 punktów.
Górniak miała okazję obserwować przygotowania Kuny jeszcze przed transmisją. Widziała cztery powtórzenia podczas prób służących sprawdzeniu choreografii i ustawieniu kamer. Doceniła wytrzymałość aktorki, a także talent i urok Bartkiewicza. Swoją ocenę zaczęła żartem nawiązującym do kostiumu uczestniczki:
„Pani Izabelo, jeżeli pani miała nadzieję być jakąś szarą myszką, to to się pani po prostu nie udało” — powiedziała na antenie Polsatu.
Iwona Pavlović wytknęła Izabeli Kunie błędy w walcu
Pavlović również pochwaliła koncepcję numeru, ale podczas omawiania techniki wskazała problemy z ustawieniem ciała i pracą stóp. Zwróciła uwagę na brak spójności pomiędzy ruchem górnej i dolnej części sylwetki. Zastrzeżenia miała też do fleckerla, figury wykonywanej w walcu wiedeńskim.
„Przepiękny obrazek, dawno nie widziałam tak cudownego pomysłu. (…) Najgorzej mi dzisiaj, najmniej mi się podobało, ponieważ byłaś trochę rozpołowiona. Góra poszła do góry, dół poszedł w dół, a trzeba wszystko zebrać ładnie – stópki, raz od pięty, raz od palców, fleckerl no takie z błędami” — oceniła Iwona Pavlović w „Tańcu z Gwiazdami”.
Na koniec jurorka nawiązała do bajkowego tematu wieczoru i zażartowała ze swojej surowości. „Może rzeczywiście ja powinnam w dubbingu wystąpić jako wiedźma, to by wszystkie dzieci bały się tej bajki” — dodała, po czym przekazała głos Tomaszowi Wygodzie.
Za słowami poszła nota: sześć punktów. Julia Wieniawa, Tomasz Wygoda i Rafał Maserak przyznali parze po siedem, natomiast Edyta Górniak wystawiła dziesiątkę. Łączny wynik wyniósł 37 punktów. W tabeli jurorskiej Kuna i Bartkiewicz zajęli ostatnie miejsce ex aequo z Jasperem Sołtysiewiczem i Darią Sytą-Grobelną.
Pod internetowymi publikacjami dotyczącymi występu widzowie komentowali przede wszystkim technikę i adekwatność not:
- „W końcu jury ocenia technikę, a nie emocje Izy i Michała”
- „Wreszcie sprawiedliwe względem innych uczestników oceny! Brawo!”
- „Punktacja dobrana do jej występu”
- „Nie był to najlepszy występ dzisiaj, ale było to przesłodkie”
Dyskusja o ocenach tej pary trwa od wcześniejszych odcinków. Po sambie do „Małgośki” część oglądających zarzucała sędziom zbytnią pobłażliwość wobec aktorki. O sporze wokół 35 punktów dla Izabeli Kuny pisaliśmy już we wrześniu.
Izabela Kuna opowiedziała także o trudnych początkach
W materiale towarzyszącym disneyowskiemu występowi aktorka wróciła do okresu, kiedy samotnie wychowywała córkę i szukała dla siebie zawodowego miejsca. Zdarzało się, że jednego dnia pracowała aż w czterech miejscach. Próbowała zajęć związanych z prezentowaniem pogody, dziennikarstwem i public relations, a równocześnie mierzyła się z niepowodzeniami na castingach filmowych. Wspominając tamten czas, mówiła o braku docenienia. Podziękowała też publiczności za wsparcie, jakie otrzymuje w swojej pracy.
Rozmowa jurorów po walcu miała jeszcze jeden, znacznie lżejszy ciąg dalszy. Górniak sama ruszyła na parkiet i zatańczyła boso z Maserakiem. Potem poprosiła Pavlović o ocenę swojej ramy. Przebieg tej sceny opisaliśmy osobno w artykule o tańcu Edyty Górniak z Rafałem Maserakiem i odpowiedzi jurorki.
Niska pozycja w punktacji sędziów nie zakończyła udziału Kuny i Bartkiewicza w programie. Po połączeniu wyników oceniania i głosowania widzów z rywalizacją pożegnali się Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka. Ich quickstep do piosenki z „Księgi dżungli” otrzymał od jury 42 punkty. Kuna zachowała więc szansę na kolejny występ, mimo że konkurenci zdobyli tego wieczoru o pięć punktów więcej.
Sprawdź również:
Kuba Gąsowski odpadł z „The Voice”, ale zapowiada: „To dopiero początek”
Kaeyra wróciła do rozstania z Zalewskim. Tak wyglądają dziś ich relacje
Mandaryna i Michał Wiśniewski razem na weselu. Wpadli sobie w objęcia






Wybrane dla Ciebie

















