Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz wprost o relacji! „Mieliśmy dużo burz”
Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz mówią o przyjaźni poza parkietem "Tańca z Gwiazdami". Tancerz przyznał, że początki nie były łatwe.

Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz spędzają razem wiele godzin, przygotowując kolejne występy w 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Zapytani o to, czy ich znajomość można już nazwać przyjaźnią, odpowiedzieli twierdząco. Tancerz nie ukrywał jednak, że porozumienie nie przyszło od razu, a podczas wspólnej pracy zdarzały się trudniejsze momenty. Marta Wiśniewska również zabrała głos w sprawie tego, co łączy ją z partnerem z programu.
„Tak, ale czy od razu kliknęło? Nie, mieliśmy też dużo burz, ale to jest potrzebne, żebyśmy się dogadywali lepiej. Są humorki, są pazurki, ale dziwne, jakby tego nie było” — powiedział Rzymkiewicz w wywiadzie z Pomponik.
„My się po prostu bardzo lubimy” — dodała Mandaryna w tej samej rozmowie.
Jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji wokalistka żartowała, że liczyła na partnera, który nie będzie bardzo młody. Ostatecznie produkcja połączyła ją z 24-letnim zwycięzcą „You Can Dance”. W rozmowie z Pomponikiem wyjaśniała, że znała Krystiana wcześniej, a jego energia dobrze pasuje do jej temperamentu. Podkreślała także, że uwagi dotyczące wieku były żartami i doceniłaby możliwość pracy z każdym zawodowcem zaangażowanym do programu.
Pierwsze wspólne przygotowania wzbudziły zainteresowanie jeszcze latem. W archiwum portalu opisywaliśmy już treningi Mandaryny z Rzymkiewiczem i komentarz Michała Wiśniewskiego. Teraz para ma za sobą występy oceniane na żywo, a w rozmowach po odcinkach opowiada również o błędach, wymaganiach trenera i sposobie przyjmowania krytyki.

Mandaryna i Rzymkiewicz mierzyli się z uwagami jury
Jednym z trudniejszych sprawdzianów był drugi odcinek, w którym zaprezentowali walca angielskiego. Otrzymali łącznie 22 punkty, a Iwona Pavlović przyznała im cztery. Jurorka zwróciła uwagę na zbyt twardą ramę Mandaryny i drżenie rąk. Przy ocenie techniki posłużyła się porównaniem do makaronu, który powinien mieć odpowiednią sprężystość.
Po występie Rzymkiewicz w rozmowie z RMF FM uznał noty za sprawiedliwe. Mandaryna reagowała z humorem i sugerowała, że sama chętnie trochę by je negocjowała. Tancerz mówił natomiast o przyjmowaniu ocen i przechodzeniu do pracy nad następną choreografią. Oboje dostali możliwość kontynuowania rywalizacji mimo wyniku, który nie należał do najwyższych.
Dla wokalistki wyzwaniem okazała się sama technika tańca towarzyskiego. Choć od lat występuje na scenie i pracuje z choreografią, w rozmowie przywołanej przez Pomponik przyznawała, że spodziewała się łatwiejszego zadania. Ta forma tańca różni się od tego, czym zajmuje się na co dzień. Program wymaga od niej opanowania kolejnych stylów, a doświadczenie estradowe nie zastępuje przygotowania do każdego z nich.
Rzymkiewicz z kolei po raz pierwszy występuje w „Tańcu z Gwiazdami” jako profesjonalny partner uczestniczki. Wcześniej sam rywalizował o zwycięstwo w „You Can Dance”. Jego droga do wygranej w tanecznym show i kolejnych występów telewizyjnych została już opisana na muzotakt.pl. W nowym programie odpowiada także za przygotowanie drugiej osoby do występu przed jurorami.
Pracę tancerza publicznie docenił również Michał Wiśniewski. Przed drugim odcinkiem lider Ich Troje opublikował wpis wspierający Martę i jej partnera, zwracając uwagę na pomoc Krystiana podczas jednej z figur. Pytany o ten gest przez Pomponik Rzymkiewicz podziękował muzykowi i wyraził nadzieję na wspólne spotkanie. Mandaryna mówiła przy tej okazji o życzliwości i wsparciu.

Po paso doble Mandaryna stanęła w obronie partnera
W czwartym odcinku duet zatańczył paso doble. Jak relacjonowała ESKA, występ przyniósł pochwały, ale jurorzy mieli zastrzeżenia do stopnia trudności choreografii. Ich zdaniem Rzymkiewicz stawiał przed Martą zbyt wysokie wymagania i nie zostawiał jej wystarczająco dużo chwili wytchnienia. Uwagi dotyczyły więc również decyzji podejmowanych przez trenera podczas układania tańca.
Po zejściu z parkietu Krystian przyznał w rozmowie z Eską, że rozumie część tej krytyki. Zaznaczył, że jako debiutant w tej roli również może popełniać błędy i nadal się uczy. Mandaryna broniła natomiast wspólnych wyborów: wyjaśniła, że choreografie powstają w konsultacji z nią i odpowiadają temu, co sama chce pokazać. Zapewniała, że gdyby uznała jakiś element za niewykonalny, partner zmieniłby układ.
„Tak chcieliśmy, tak zatańczyliśmy i mam nadzieję, że się państwu podobało” — powiedziała Mandaryna w rozmowie z Eską.
Sprawdź również:
Magdalena Narożna poślubiła kolegę ze szkoły! Kim jest Krzysztof Romaniuk?
Natalia Siwiec szczerze o poprawkach urody. Jednej decyzji żałuje
Skolim ogłosił 54 koncerty w miesiąc! Tak będzie świętował 30. urodziny




Wybrane dla Ciebie

















