Helena Englert wspomniała Jeschke. Roman od razu zaprotestował!
Helena Englert opowiedziała, co miała usłyszeć od Jacka Jeschke podczas ćwiczeń. Roman Osadchiy zupełnie inaczej zapamiętał tę sytuację.

Helena Englert po szóstym odcinku „Tańca z Gwiazdami” miała konkretne życzenie dotyczące kolejnej choreografii. Po występach w latynoskich rytmach chciała wrócić do standardu. Gdy jednak zaczęła mówić o swoich umiejętnościach, Roman Osadchiy natychmiast zaprotestował. W rozmowie z Party.pl przywołał krótkie ćwiczenie z Jackiem Jeschke, które jego zdaniem wypadło obiecująco.
ZOBACZ TEŻ: Helena Englert miała nagrać inną piosenkę. Wszystko zmieniła rozmowa o związkach
Aktorka oceniała się znacznie surowiej. Przyznała, że trudność sprawia jej utrzymanie ramy, czyli ustawienia górnej części ciała i rąk podczas tańca w parze. Mimo tych obaw właśnie w takim repertuarze chciałaby teraz spróbować sił. Jej prośba dotyczyła zmiany po kolejnych choreografiach, a nie rezygnacji z trudniejszych elementów.
„Tylko błagam, nie łacinę! Ja bym chciała standard. Ja nie wiem, ja nie umiem w ogóle w ramie stać w tym programie” — powiedziała w rozmowie z Party.pl.
Za parą był wieczór 11 października, podczas którego zatańczyli salsę do „La Bomba” Ricky’ego Martina i otrzymali 38 punktów. Maksymalne noty wystawiły Julia Wieniawa oraz Iwona Pavlović. O choreografii Heleny i ocenach po jej salsie pisaliśmy osobno. W innym materiale aktorka opowiedziała także, dlaczego podczas ogłaszania wyników układała już w głowie pożegnanie. Polsat.pl
Helena Englert i Roman inaczej wspominają ćwiczenie z Jeschke
Roman nie zgodził się z oceną partnerki dotyczącą ramy. Opowiedział o chwili, gdy do ich sali zajrzał Jacek Jeschke. Helena stanęła z nim do ćwiczenia, a reakcję tancerza Osadchiy odebrał jako pochwałę. Przywołał nawet krótkie zaskoczenie, które miało towarzyszyć tej próbie.
„Umiesz, umiesz. Jak ostatnio Jacek do nas po prostu wpadł, ty z nim stanęłaś do ramy, to Jacek powiedział: 'Ooo'” — przekonywał Roman w wywiadzie dla Party.pl.
Helena przerwała mu, przytaczając zupełnie inną wersję komentarza. Według jej relacji podczas ćwiczenia miała paść uwaga o braku odpowiedniego trzymania. Nie przyjęła więc zapewnienia partnera, że wizyta kolegi po fachu potwierdziła jej umiejętności.
„Nie! Powiedział: 'Nic nie trzymasz, beznadziejnie!'” — odpowiedziała aktorka w rozmowie z Party.pl.
„Dobra, wymyśla, wymyśla teraz” — droczył się z nią Osadchiy.
Jeschke nie uczestniczył w tej wymianie zdań. Jego rzekomy komentarz znamy z przytoczenia Heleny, któremu Roman od razu zaprzeczył. Była to rozmowa o treningu i wzajemne przekomarzanie partnerów; sam wywiad nie potwierdza, że pomiędzy aktorką a tancerzem doszło do konfliktu.

Standard już przyniósł Helenie pochwałę Iwony Pavlović
Helena ma już za sobą występ wymagający pracy w ramie. W drugim odcinku, 13 września, zatańczyła z Romanem walca wiedeńskiego do „Stop” Sam Brown. Przed prezentacją zależało jej szczególnie na wykonaniu figury o nazwie fleckerl. Marzyła o tym, żeby właśnie za ten element usłyszeć pochwałę od Iwony Pavlović.
Jurorka najpierw zapowiedziała, że nie powie oczekiwanego przez uczestniczkę „wow”, po czym wstała i oceniła występ słowem „Doskonale”. Para zdobyła wówczas 30 punktów. Tomasz Wygoda, Rafał Maserak i Pavlović przyznali po siedem, natomiast pozostałe dziewięć dołożyła Julia Wieniawa.
Przygotowania obejmowały także skupienie przed samą transmisją. Jak relacjonował Polsat, przed walcem Helena i Roman na kilkanaście minut odizolowali się od innych osób. Chcieli skoncentrować się na emocjach potrzebnych do występu. Pavlović wspominała wtedy, że sama również szukała odosobnienia przed wykonywaniem tego tańca.
Jeszcze przed jive’em aktorka zaznaczała w materiale Polsatu, że swobodę podczas koncertów oddziela od nauki tańca towarzyskiego. Obawiała się też, czy jej sceniczny sposób poruszania się nie rozczaruje Romana podczas treningów.
W turniejowym podziale do standardu należą walc angielski, tango, walc wiedeński, fokstrot i quickstep. Światowa Federacja Tańca Sportowego podkreśla, że charakterystyczne dla tej grupy jest utrzymanie trzymania przez cały taniec. To właśnie tego aspektu pracy z partnerem dotyczyła uwaga Heleny po niedzielnym programie.
Jej wrześniowy występ pokazuje więc, że powrót do standardu oznaczałby rozwijanie umiejętności już sprawdzonych przed jurorami. Po drodze w trzecim odcinku zatańczyła jive’a do „Sing-Sing” Maryli Rodowicz, a w czwartym cha-chę do „Training Season” Dua Lipy. Teraz uczestniczka chciałaby ponownie popracować nad innym sposobem prowadzenia ruchu w parze.
Sprawdź również:
Kaeyra wróciła do rozstania z Zalewskim. Tak wyglądają dziś ich relacje
Mandaryna i Michał Wiśniewski razem na weselu. Wpadli sobie w objęcia
Sandra Kubicka urządza wymarzony apartament. Dla Leona miała wyjątkowy pomysł




Wybrane dla Ciebie

















