32 lata w „Familiadzie”. Karol Strasburger chciałby spróbować czegoś innego

Karol Strasburger wskazał teleturniej, który mógłby poprowadzić zamiast "Familiady". Przy porównaniu z Robertem Janowskim mówił o swoich ograniczeniach.

Karol Strasburger
Karol Strasburger Źródło fot. © AKPA
2 października 2026, 11:18
Reklama

Karol Strasburger dostał pytanie, które pozwoliło mu na chwilę wyobrazić sobie pracę poza studiem „Familiady”. Gdyby mógł na jeden dzień zamienić się miejscami z innym gospodarzem teleturnieju, wybrałby Roberta Janowskiego i „Jaka to melodia?”. Od razu zaznaczył jednak, że w muzycznym programie nie wystarczyłaby mu sama znajomość przebojów.

ZOBACZ TEŻ: Karol Strasburger ujawnia, czym zajmował się w PRL. Mało kto wiedział o jego przeszłości

Karol Strasburger o zamianie z Janowskim! „Może gdybym lepiej śpiewał”

Odpowiedź pojawiła się w nagraniu opublikowanym w oficjalnych mediach społecznościowych „Familiady”. Prowadzący odpowiadał na pytanie o hipotetyczną zamianę, a nie ogłaszał przyjęcia nowej posady. Wskazując program Janowskiego, zwrócił uwagę zarówno na bliski mu repertuar, jak i wokalne występy gospodarza.

„Może gdybym lepiej śpiewał, to bym spróbował” — powiedział Karol Strasburger w nagraniu udostępnionym przez „Familiadę”.

„Ta muzyka lat 80., 70. jest mi dość bliska i na tym się znam. Może byłoby mi tu po drodze, ale musiałbym tak dobrze śpiewać jak Robert Janowski. Ja tego nie potrafię, a on też tam pojawia się wokalnie” — dodał.

Muzyczne projekty nie są zupełnie obce Strasburgerowi. W 2011 roku wystąpił w teledysku Afromental do „Rock & Rollin’ Love”, wcielając się w prowadzącego telewizyjne show. W klipie pojawili się również Michał Milowicz i Maria Gładkowska. O udziale Karola Strasburgera w teledysku Afromental pisaliśmy wcześniej na Muzotakt.

Robert Janowski wrócił do „Jaka to melodia?” po sześciu latach

Program, który wymienił Strasburger, zadebiutował w 1997 roku. Robert Janowski był jego pierwszym gospodarzem i prowadził go do 2018 roku. Później tę funkcję przejął Norbi, a następnie Rafał Brzozowski. Powrót Janowskiego nastąpił w 2024 roku, po sześciu latach nieobecności w formacie.

Pierwszy odcinek po jego powrocie TVP1 pokazała 31 sierpnia 2024 roku. W komunikacie zapowiadającym emisję Telewizja Polska przypomniała, że przed przerwą Janowski poprowadził niemal cztery tysiące odcinków. Wracał więc do programu, którego uczestników i muzyczną rywalizację przez lata przedstawiał kolejnym pokoleniom widzów.

Za pracę przy teleturnieju otrzymał Telekamery w 2000, 2003 i 2008 roku, a w 2009 roku Złotą Telekamerę. Sam program zdobywał Telekamery w latach 2010–2012 oraz złotą statuetkę w 2013 roku. Janowski został także laureatem Wiktora Publiczności w 2009 i 2013 roku.

Strasburger, rozważając podobne zadanie, mówił również o zawodowym przygotowaniu. Podkreślał, że swoboda gospodarza oglądana na ekranie nie oznacza łatwej pracy. Znajomość dziedziny, której dotyczy program, uznał za niezbędną, po czym zakończył odpowiedź własną wątpliwością:

„W związku z tym nie wiem, czy bym się odważył robić w tej chwili coś innego” — powiedział w nagraniu „Familiady”.

Karol Strasburger początkowo chciał kontraktu na trzy miesiące

„Familiada” pojawiła się na antenie TVP2 17 września 1994 roku, a we wrześniu 2026 roku minęły 32 lata od jej premiery. Powstała na podstawie amerykańskiego „Family Feud”, emitowanego od 1976 roku. W amerykańskiej wersji gospodarze zmieniali się kilkukrotnie, podczas gdy polską od początku prowadzi Strasburger.

Sam prezenter nie zakładał tak długiej współpracy. Przy okazji jubileuszu 30-lecia, w materiale opublikowanym przez TVP 17 września 2024 roku, wspominał, że początkowo chciał podpisać umowę z producentem tylko na trzy miesiące. Zależało mu na możliwości wycofania się, gdyby nowe zajęcie nie przyniosło oczekiwanych efektów. Dyrekcja i produkcja przypominały mu wtedy, że za oceanem gospodarz może pozostawać w podobnym programie przez ponad dwie dekady.

W osobnym wywiadzie dla TVP.pl, opublikowanym 16 września 2024 roku, Strasburger opowiadał o przygotowywaniu rozmów z uczestnikami. Nie dostaje do nich gotowego scenariusza ani narzuconych tematów. Sam musi znaleźć w historii zawodnika coś, o czym warto porozmawiać przed kamerami; przyznawał, że na początku sprawiało mu to trudność.

Rozmowy wykorzystuje również do poruszania praktycznych spraw. Jako przykład podał spotkanie z instruktorem jazdy, przy którym można mówić o bezpieczeństwie kierowców, pieszych i osób korzystających z hulajnóg. Wspominał też o zagrożeniach związanych z publikowaniem prywatnych treści w internecie. Takie tematy wplata w spotkania z zawodnikami obok pytań teleturniejowych i charakterystycznych dla programu żartów.

Sprawdź również:

Magdalena Narożna poślubiła kolegę ze szkoły! Kim jest Krzysztof Romaniuk?

Natalia Siwiec szczerze o poprawkach urody. Jednej decyzji żałuje

Karol Strasburger
Karol Strasburger (źródło fot. © AKPA)
muzotakt.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Google
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Reklama
Reklama