Igor Herbut o dawnych szaleństwach. „Tych osobników nie obsługujemy”

Igor Herbut przyznał, że po dawnych imprezach trafiał na hotelowe czarne listy. W rozmowie z "Wysokimi Obcasami" opowiedział o trzeźwości i ojcostwie.

Igor Herbut, LemON
Igor Herbut, LemON Źródło fot. © AKPA
21 października 2026, 18:38
Reklama

Igor Herbut wrócił do wspomnień, które nie dotyczą ani nagrywania przebojów, ani występów przed telewizyjną publicznością. W wywiadzie dla „Wysokich Obcasów” lider LemON potwierdził, że intensywne imprezowanie miało dla niego i jego towarzyszy konkretne konsekwencje. W kilku hotelach stali się niepożądanymi gośćmi. Dziś muzyk opowiada o tamtym okresie, mając już zupełnie inne priorytety.

„To prawda. W kilku hotelach w czasach naszych największych szaleństw wpisano nas na czarne listy. (…) „Tych osobników nie obsługujemy”” — przyznał w rozmowie z „Wysokimi Obcasami”.

To wspomnienie czasów, w których życie poza sceną również toczyło się na wysokich obrotach. Herbut nie wskazał konkretnych obiektów ani nie opisał poszczególnych incydentów. Jego relacja dotyczy wpisania na listy przed laty; nie pozwala ustalić, jakie zasady obowiązują w tych miejscach obecnie. Nie jest też opowieścią o jednej nieudanej nocy, lecz o dłuższym etapie związanym z rockandrollowym trybem życia.

„Coraz mniej imprezuję. Już swoje podziałałem i trochę się naimprezowałem. Piętnaście lat w rock’n’rollu… Odbywały się naprawdę mocne rzeczy” — mówił wokalista w tym samym wywiadzie.

Igor Herbut wybrał trzeźwość. Zamiast klubu woli ognisko

Wychodzenie do klubów przestało być dla niego atrakcyjne również ze względu na rozpoznawalność. Po koncercie trudno po prostu dołączyć do innych gości i pozostać niezauważonym. Artysta porównał Warszawę, gdzie łatwiej mu zachować anonimowość, z Wrocławiem, w którym wyjście na miasto po występie szybko przyciąga uwagę. Do tego dochodzą telefony pozwalające w każdej chwili zarejestrować cudzy wieczór.

Obecnie wolny czas chętniej spędza bliżej natury. Spotkanie przy ogniu i możliwość spokojnej rozmowy zastąpiły mu dawne nocne wyjścia. Mówiąc o tej zmianie, Herbut jednoznacznie odniósł się również do alkoholu.

„Te szaleńcze lata mam już za sobą. Dziś bardziej doceniam naturę. Fantastyczna impreza oznacza dla mnie ognisko i chwilę rozmowy. I już na trzeźwo, bo nie piję” — podkreślił w „Wysokich Obcasach”.

Wśród powodów przewartościowania swojego życia wskazał odpowiedzialność za dziecko. Nie chce podejmować działań, które mogłyby sprowadzić kolejne problemy. O dawnych doświadczeniach mówi bez udawania, że ich nie było, ale stawia wyraźną granicę między przeszłością a tym, czego potrzebuje obecnie.

„Dorosłem. Zrozumiałem, na czym mi zależy. Wiem, że trzeźwość i spokój są dla mnie ważniejsze. Tym bardziej, od kiedy jestem ojcem. Nie chcę już popełniać błędów ani robić rzeczy, które mogą przynieść jakiś problem. To nie jest tego warte. Fajnie było, kiedy było fajnie, ale już wystarczy” — powiedział.

Igor Herbut, LemON
Igor Herbut, LemON (źródło fot. © AKPA)

Ojcostwo znalazło miejsce także w jego piosenkach

Syn wokalisty, Kai, urodził się w lipcu 2019 roku. Już kilka miesięcy później Herbut opowiadał agencji Newseria Lifestyle o emocjach, jakich wcześniej nie znał nawet z największych koncertów. Dziecku zadedykował utwór „Jasny”, zapowiadający jego solowy debiut. Rodzicielstwo stało się więc tematem jego muzyki na długo przed wywiadem o hotelowych czarnych listach.

Album „Chrust” ukazał się 17 kwietnia 2020 roku. Herbut ułożył go jak osobisty notes czytany od najnowszych zapisków w stronę przeszłości. Początek prowadził przez jaśniejsze emocje, a dalsze utwory odsłaniały trudniejsze doświadczenia. Przy okazji premiery tłumaczył, że muzyka pozwala mu poruszyć sprawy, o których nie jest jeszcze gotowy opowiadać wprost. Na płycie znalazły się m.in. „Miłość i mleko”, „Wdzięczność” oraz „Tańczmy”. Teledysk do ostatniej piosenki powstał w domowych warunkach, z udziałem tancerzy i montażystów pracujących w osobnych mieszkaniach.

W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” w 2023 roku wokalista wrócił natomiast do lęku, że intensywny grafik odbierze mu pierwsze ważne chwile z synem. Pandemiczne zatrzymanie koncertów umożliwiło im codzienną bliskość. Opowiadał też o przedkoncertowym zwyczaju: przed wyjściem na scenę potrzebował mieć przy sobie coś od dziecka.

Osobistą stronę jego twórczości kształtuje również dom, z którego pochodzi. Muzyk dorastał w łemkowskiej tradycji, obecnej później w jego śpiewie i repertuarze LemON. O języku dzieciństwa Igora Herbuta i jego rodzinnych korzeniach pisaliśmy już na Muzotakt.

Igor Herbut, LemON
Igor Herbut, LemON (źródło fot. © AKPA)

Sprawdź również:

Kuba Gąsowski odpadł z „The Voice”, ale zapowiada: „To dopiero początek”

Kaeyra wróciła do rozstania z Zalewskim. Tak wyglądają dziś ich relacje

Mandaryna i Michał Wiśniewski razem na weselu. Wpadli sobie w objęcia

Igor Herbut, LemON
Igor Herbut, LemON (źródło fot. © AKPA)
Igor Herbut, LemON
Igor Herbut, LemON (źródło fot. © AKPA)
Igor Herbut, LemON
Igor Herbut, LemON (źródło fot. © AKPA)
Igor Herbut, LemON
Igor Herbut, LemON (źródło fot. © AKPA)
muzotakt.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Google
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Reklama
Reklama