Izabela Kuna dostała cztery dziesiątki. Widzowie podzieleni po jej tangu
Izabela Kuna dostała 40 punktów za tango argentino. Jurorzy byli zgodni, lecz pod nagraniem występu widzowie spierają się o ocenę.

Izabela Kuna podzieliła widzów programu „Taniec z Gwiazdami”
Niedzielna „Latino Night” w „Tańcu z Gwiazdami” zakończyła się dla Izabeli Kuny i Michała Bartkiewicza najwyższą możliwą oceną. W szóstym odcinku, wyemitowanym 11 października, para zaprezentowała tango argentino. Iwona Pavlović, Tomasz Wygoda, Rafał Maserak i Julia Wieniawa przyznali jej po dziesięć punktów. Pod nagraniem występu część widzów zachwycała się subtelnością układu, inni kwestionowali decyzję sędziów.
Jeszcze przed wejściem na parkiet aktorka mówiła o wyzwaniu, które wiązało się z przygotowaniem tego tańca. W filmie poprzedzającym występ opowiedziała o trudnościach z oddawaniem kontroli innym osobom. Podczas pracy nad tangiem musiała zaufać prowadzącemu ją Bartkiewiczowi. Po zakończeniu choreografii publiczność nagrodziła duet brawami, a część osób w studiu wstała z miejsc.
Tydzień wcześniej Kuna występowała w zupełnie innym składzie: do niej i Bartkiewicza dołączyła 30-letnia Nadia Kurzelewska. Ich rodzinną salsę oraz udział córki aktorki w programie opisaliśmy w osobnym materiale. Tym razem przed jurorami stanął ponownie duet, bez zaproszonej osoby bliskiej.
Izabela Kuna zachwyciła jurorów tangiem argentino
Rafał Maserak zwrócił uwagę na momenty, w których para nie wykonywała kolejnych kroków. Podczas oceny występu nie ukrywał wzruszenia.
„Aż mi się głos łamie. To było naprawdę coś cudownego. W tym tangu najlepsze momenty były pomiędzy krokami” — powiedział w „Tańcu z Gwiazdami”.
Julia Wieniawa skupiła się na sposobie, w jaki aktorka korzystała z pauz i oszczędnych środków wyrazu. Porównała ją przy tym z pozostałymi uczestniczkami jesiennej edycji.
„Iza, jesteś chyba jedyną uczestniczką w tej edycji, która potrafi w tę ciszę pomiędzy. W ten minimalizm” — oceniła jurorka w programie Polsatu.
Iwona Pavlović odniosła się z kolei do dopasowania choreografii do aktorki.
„Tak jak masz sukienkę skrojoną na ciebie, tak i to tango było skrojone pod ciebie” — podsumowała po występie.
Tomasz Wygoda mówił o kontakcie Kuny z partnerem oraz o tym, jak utrzymywała uwagę oglądających przez całą choreografię.
„Chwyciłaś od razu Michała i chwyciłaś nas wszystkich. Trzymałaś do końca” — powiedział w „Tańcu z Gwiazdami”.
Najwyższa nota tego wieczoru nie należała wyłącznie do Kuny i Bartkiewicza. Równie wysoko sędziowie ocenili paso doble Krzysztofa Kwiatkowskiego i Sary Janickiej. O jeden punkt mniej otrzymali Dominik Rupiński i Estelle Francois za salsę, a Helena Englert i Roman Osadchiy zakończyli swój występ z wynikiem 38 punktów. Na parkiecie rywalizowało dziewięć par, prezentujących między innymi cha-chę, sambę i rumbę.

Po występie odrzuciła łatkę faworytki
Pod nagraniem tanga w mediach społecznościowych widzowie komentowali nastrój choreografii, wcześniejsze występy aktorki oraz zasadność przyznania maksymalnej noty:
- „Pierwszy taniec Pani Izy, który mnie zachwycił”.
- „Wow, to było spokojne i takie subtelne!”.
- „Poprzednie występy nieszczególnie mi się podobały, ale tutaj miałam potężne ciary”.
- „Czy ja mam wrażenie, że tu znowu chwalimy tak, że nie wiadomo o co chodzi… ale pochwalić musimy”.
- „Przecież ona na każdym kroku jest faworyzowana, Magdalena z Dominikiem o wiele lepiej tańczą”.
- „Z całym szacunkiem, ale to nie był taniec na 40 punktów”.
Po odcinku aktorka udzieliła wywiadu RMF FM. Była zadowolona z niedzielnego występu, jednak na sugestię, że należy do faworytów walczących o Kryształową Kulę, odpowiedziała stanowczo.
„Ja nie uważam, że należymy do faworytów. To jest jakieś kłamstwo” — powiedziała w rozmowie z RMF FM.
Aktorka odwołała się do punktacji i zachęciła do jej przeliczenia. „Po co te gadki?” — zapytała w tym samym wywiadzie.
Niedzielna eliminacja uwzględniała wyniki z dwóch odcinków oraz głosy publiczności, ponieważ podczas rodzinnego wieczoru nikt nie pożegnał się z programem. Tym razem odpadli Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko. Kuna i Bartkiewicz awansowali, a w rywalizacji pozostało osiem duetów.
Kolejny odcinek zapowiedziano jako „Disney Night”, z występami do utworów z produkcji Disneya. W rozmowie z RMF FM Kuna przyznała, że nie znała jeszcze swojego następnego tańca. Odniosła się jednak do baśniowego motywu wieczoru.
„Ja w ogóle nigdy nie lubiłam księżniczek” — powiedziała aktorka.
Czy tango Kuny i Bartkiewicza zasługiwało na komplet punktów?
Sprawdź również:
Agbe w cekinowej mini na Narodowym. Głęboki dekolt to niejedyny mocny detal
Roztańczony PGE Narodowy 2026: Jubileusz 10-lecia i tłum gwiazd na scenie
Mandaryna żyje z cukrzycą od 23 lat. „To pewnego rodzaju obciążenie”





Wybrane dla Ciebie

















