Julia Wieniawa przerwała wywiad Mandaryny. Padły słowa o „szantażu”
Julia Wieniawa niespodziewanie weszła w kadr podczas rozmowy z Mandaryną. Padł żart o nocie, „szantażu” i odejściu tancerza.

Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz zakończyli pierwszy odcinek 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” w znakomitych nastrojach. Ich samba zdobyła 28 punktów i zapewniła im pierwsze miejsce ex aequo z Heleną Englert oraz Romanem Osadchiyem. Po zejściu z parkietu emocje jednak nie opadły.
Podczas wywiadu udzielanego reporterce SwiatGwiazd przed kamerą niespodziewanie pojawiła się Julia Wieniawa. Nowa jurorka przerwała rozmowę, aby opowiedzieć o zabawnej umowie, jaką przed premierą programu próbował zawrzeć z nią taneczny partner Mandaryny.
Ta sytuacja miała dodatkowy kontekst. Krystian Rzymkiewicz nie tylko występuje w programie Polsatu, ale również należy do scenicznego zespołu Julii Wieniawy. Żart dotyczący jego ewentualnego odejścia opierał się więc na ich prawdziwej współpracy zawodowej.
Krystian Rzymkiewicz postawił Wieniawie warunek
Według Wieniawy tancerz przed występem jasno dał jej do zrozumienia, jakiej noty oczekuje. Jurorka określiła jego słowa mianem „szantażu”, choć cała wymiana zdań miała wyraźnie żartobliwy charakter.
„On powiedział mi: jak dasz mi mniej niż 7, to odchodzę z zespołu. Nastawiałam się raczej na niższe noty, ale nie przewidziałam, że będziesz taka z******ta w pierwszym odcinku” — powiedziała Julia Wieniawa podczas rozmowy z Mandaryną.
Ostatecznie Rzymkiewicz nie miał powodów, aby realizować swoją zapowiedź. Wieniawa przyznała parze 8 punktów, czyli najwyższą notę spośród wszystkich jurorów. Pozostałe oceny wyniosły 7, 6 i 7 punktów. Więcej o sambie oraz pozycji Mandaryny w tabeli pisaliśmy w osobnym materiale poświęconym jej występowi.
Julia Wieniawa została również zapytana, czy zawodowa znajomość z Krystianem Rzymkiewiczem może wpływać na wystawiane przez nią oceny. Stanowczo temu zaprzeczyła i zapowiedziała, że w kolejnych odcinkach nie zamierza traktować tej pary ulgowo.
„Nie, w ogóle nie. Właśnie będę bardzo ostra. Niestety, Mandaryna, bardzo mi przykro” — odpowiedziała jurorka.
Mandaryna natychmiast podjęła żart i zwróciła się do swojego partnera:
„Nie no, Krystian, to ja idę gdzie indziej!”.
Dla Wieniawy był to pierwszy odcinek w nowej roli. Artystka zastąpiła w jury Ewę Kasprzyk i dołączyła do Iwony Pavlović, Rafała Maseraka oraz Tomasza Wygody. W 2020 roku sama dotarła do finału programu, a przed rozpoczęciem oceniania uczestników zaśpiewała i zatańczyła w otwarciu premierowego wieczoru.
Widzowie surowo ocenili nową jurorkę
Pod materiałami dotyczącymi pierwszego odcinka pojawiły się wypowiedzi widzów oceniających sposób komentowania występów przez Julię Wieniawę.
- „Żenada, najwięcej miała do powiedzenia, pierwsza wygłaszała sądy, a właściwie to tylko przerywała wszystkim… Największy fachowiec”.
- „Nie za bardzo… Wchodzi w słowa pozostałych. Zero kultury”.
- „Czy Julia umie śpiewać? No, raczej umie. Czy Julia powinna zasiadać w jury »Tańca z Gwiazdami«? Zdecydowanie nie!”.
- „Tęsknimy za panią Ewą lub Agatą Kuleszą”.
- „Jestem na nie… Jakoś mnie ona tam nie przekonuje. Poproszę o powrót pani Ewy” – pisali na muzotakt.pl
Pierwszy odcinek przyniósł Wieniawie zarówno pochwały za energię wniesioną do programu, jak i krytykę dotyczącą jej wypowiedzi. Kolejne występy pokażą, czy zapowiadana surowość obejmie również Mandarynę i tancerza, który na co dzień pracuje w jej zespole.
Jak oceniacie Julię Wieniawę w roli jurorki „Tańca z Gwiazdami”?
Sprawdź również:
Helena Englert dała czadu w „TzG”. Widzowie piszą o faworyzowaniu
Joanna Jędrzejczyk zamieniła oktagon na parkiet! Ten walc porwał jurorów
Julia Wieniawa zaśpiewała w „Tańcu z Gwiazdami”! I od razu ruszyła na parkiet









Wybrane dla Ciebie

















