Helena Englert wzięta w obronę! Daniel Olbrychski: „Nazwisko to przeszkoda”
Daniel Olbrychski stanął w obronie Heleny Englert i wysoko ocenił jej talent. W rozmowie z Plotkiem wskazał też występ, który go zachwycił.

Daniel Olbrychski nie ograniczył się do kilku uprzejmych słów pod adresem Heleny Englert. Zapytany przez Plotek o sytuację dzieci znanych aktorów, zdecydowanie odrzucił przekonanie, że rozpoznawalne nazwisko zawsze ułatwia im zawodowy start. O 26-letniej córce Jana Englerta i Beaty Ścibakówny mówił zarówno w kontekście jej pracy aktorskiej, jak i występów w „Tańcu z Gwiazdami”. Najmocniejsza ocena dotyczyła jednak miejsca młodej artystki wśród rówieśniczek.
„W tej chwili mogę śmiało powiedzieć, że jest jedną z najwybitniejszych aktorek europejskich swojego pokolenia” — powiedział Daniel Olbrychski w rozmowie z Plotkiem.
Aktor zna rodzinę Heleny i przyjaźni się z jej rodzicami. Jak zaznaczył, o zdolnościach ich córki mówił im już wiele lat temu. Jego zainteresowanie jej karierą nie zaczęło się więc dopiero po wejściu aktorki na parkiet Polsatu. Teraz do dawnych rozmów z Janem Englertem i Beatą Ścibakówną doszły również osobiste gratulacje związane z tanecznym występem Heleny.
ZOBACZ TEŻ: Helena Englert zdobyła 35 punktów w „TzG”! Widzowie widzą ją już w finale
Daniel Olbrychski o nazwisku Heleny Englert: „Jest tu przeszkodą”
W wywiadzie pojawiło się pytanie, czy potomkom uznanych aktorów łatwiej jest pójść w ślady rodziców. Olbrychski odpowiedział stanowczo, wskazując na wysoko ustawioną poprzeczkę i ciągłe porównania z osiągnięciami starszego pokolenia. Przywołał Helenę, o której doświadczeniach dowiadywał się także podczas rozmów z jej najbliższymi.
„Nie, odwrotnie! Odwrotnie, bo raz, że poprzeczka jest postawiona wysoko, a dwa, to przecież Helenkę Englert spotyka rodzaj hejtu również, czego dowiedziałem się nie tylko od jej rodziców, ale co widać również w internecie. To nazwisko pomaga jej? Nie, nazwisko jest tu przeszkodą” — tłumaczył w rozmowie z Plotkiem.
Dyskusja o pochodzeniu aktorki towarzyszyła już ogłoszeniu jej udziału w tanecznym show. Muzotakt opisywał wcześniej reakcje po przedstawieniu Heleny Englert jako uczestniczki „Tańca z Gwiazdami”. W jednym z odcinków aktorka opowiadała przed kamerami o bolesnych komentarzach sprowadzających jej pracę do rodzinnego nazwiska. Tym razem głos zabrał starszy kolega po fachu, odnosząc się bezpośrednio do zarzutów kierowanych pod jej adresem.
W zawodowym dorobku Heleny są także role teatralne. W 2024 roku ukończyła warszawską Akademię Teatralną, a rok później zagrała Ofelię w „Hamlecie” Teatru Narodowego. Przedstawienie wyreżyserował Jan Englert, rolę tytułową powierzono Hugonowi Tarresowi, a Beatę Ścibakównę widzowie zobaczyli jako Gertrudę. Premiera odbyła się 12 kwietnia 2025 roku. Helena występuje w tej instytucji gościnnie.
Pracowała również na innych warszawskich scenach. W OCH-Teatrze wystąpiła we „Władcy much” według Williama Goldinga, wyreżyserowanym przez Piotra Ratajczaka w 2023 roku. W Teatrze Komedia zagrała natomiast w „Karnawale warszawskim” w reżyserii Sławomira Narlocha w 2025 roku. Wcześniej, w 2019 roku, wcieliła się w Krystynę Wańkowiczównę w spektaklu Teatru Telewizji „Imperium”, przygotowanym przez Roberta Talarczyka.
Olbrychski nie jest jedynym aktorem, który publicznie wsparł Helenę. W rozmowie opublikowanej przez „Fakt” 20 września Piotr Stramowski opowiadał o swojej reakcji pod materiałem influencerki podważającej przyjęcie Englert do szkoły teatralnej. Przyznał, że po zabraniu głosu sam stał się celem krytyki.
„Dla mnie to jest po prostu obrzydliwe. Natychmiast zareagowałem i sam zostałem za to hejtowany” — powiedział w rozmowie z „Faktem”.
Występ do piosenki Maryli Rodowicz zachwycił Olbrychskiego
Na parkiecie 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” Helena Englert występuje z Romanem Osadchiyem. Para dobrze rozpoczęła rywalizację: po zsumowaniu ocen jurorów z dwóch pierwszych odcinków miała 58 punktów i prowadziła w zestawieniu. Za nią znaleźli się Dominik Rupiński i Estelle François. W programie o pozostaniu uczestników decydują również głosy publiczności, więc sam wynik od sędziów nie przesądza o dalszym udziale.
Kolejny wieczór, pokazany 20 września, poświęcono repertuarowi Maryli Rodowicz. Odcinek zapowiadano jako „Maryla Night”, a piosenkarka dołączyła do jurorskiego stołu. Właśnie do jej „Sing sing” zatańczyła Helena. Ten występ Olbrychski wymienił podczas rozmowy, wspominając również wcześniejsze spotkanie z aktorką.
„W tej chwili, w „Tańcu z gwiazdami” jest rewelacyjna zupełnie, co jej powiedziałem poprzedniej niedzieli. Potem to potwierdziła — zatańczyła do „Sing sing”, piosenki Maryli Rodowicz, rewelacyjnie! Trzymam za nią kciuki” — powiedział Plotkowi.
Jak oceniacie występy Heleny Englert w „Tańcu z Gwiazdami”?

Sprawdź również:
Magdalena Narożna poślubiła kolegę ze szkoły! Kim jest Krzysztof Romaniuk?
Natalia Siwiec szczerze o poprawkach urody. Jednej decyzji żałuje
Taniec z Gwiazdami: Mandaryna spadła z podium! Helena Englert nową faworytką widzów




Wybrane dla Ciebie

















