Magdalena Narożna po ślubie, a były mąż stawia sprawę jasno. „Mam dość”
Dawid Narożny po ślubie Magdaleny Narożnej opublikował mocne oświadczenie. Wrócił do sporu o autorstwo piosenek i zapowiedział reakcję.

Magdalena Narożna i Krzysztof Romaniuk pobrali się 26 września na Podlasiu. Niedługo po uroczystości wokalistka grupy Piękni i Młodzi pokazała zdjęcia oraz nagrania z wesela, a jej były mąż opublikował wypowiedź dotyczącą ich dawnych spraw. Dawid Narożny zwrócił się bezpośrednio do artystki, odnosząc się zarówno do kwestii zawodowych, jak i jej nowego małżeństwa.
Punktem wyjścia były oskarżenia, z którymi muzyk się nie zgadza. W publikacji na Instagramie wrócił do rozliczeń związanych z piosenkami oraz do wypowiedzi o tym, kto je stworzył. Zarzucił byłej żonie zmianę stanowiska dotyczącego autorstwa. To jego relacja i ocena sytuacji; sama publikacja nie rozstrzyga, komu przysługują prawa do poszczególnych kompozycji.
„Ja już naprawdę mam dość… Moje milczenie nie jest zgodą na oskarżenia, które uważam za oszczerstwa” — napisał Dawid Narożny na Instagramie.
W dalszej części wskazał konkretny wątek, który skłonił go do zabrania głosu. Chodzi o pieniądze określane przez niego potocznie jako „ZAIKSY” oraz udział w tworzeniu repertuaru. Wymienił przy tym Daniela, odnosząc się do wypowiedzi przypisywanych Magdalenie Narożnej.
„Najpierw słyszę, że okradłem Cię z „ZAIKSÓW”, bo przecież twierdziłaś, że też jesteś autorką. Teraz mówisz, że jedynym autorem jest Daniel. To zdecyduj się. Naprawdę. Ludzie pamiętają Twoje wypowiedzi i widzą, jak zmienia się ta wersja. Żal już na to patrzeć” — stwierdził w tej samej publikacji.
Dawid Narożny o przeszłości: „Nie chcę robić publicznego widowiska”
Muzyk odniósł się również do tego, dlaczego nie opowiada szerzej o dawnych wydarzeniach. Zaznaczył, że mógłby przedstawić wiele spraw ze swojej perspektywy, ale dotychczas świadomie ograniczał publiczne wypowiedzi. W tym fragmencie nie podał kolejnych szczegółów dotyczących rozliczeń, tylko opisał swoje podejście do ujawniania prywatnej historii.
„Mógłbym wrócić do wielu spraw i opowiedzieć, jak wyglądały z mojej perspektywy. Świadomie tego nie robię. Nie dlatego, że nie mam nic do powiedzenia, tylko dlatego, że nie chcę robić ze swojej przeszłości niekończącego się publicznego widowiska” — napisał na Instagramie.
Następnie przeszedł do swojego obecnego życia. Wymienił rodzinę i muzykę jako sprawy, na których postanowił się skoncentrować. Jednocześnie zarzucił byłej partnerce, że kolejne wypowiedzi odbiera jako próby sprowokowania go do odpowiedzi.
„Postanowiłem skupić się na rodzinie, muzyce i swoim życiu. Nie roztrząsać publicznie przeszłości. Mam jednak wrażenie, że im mniej odpowiadam, tym bardziej próbujesz mnie sprowokować. Jakby mój spokój był zaproszeniem do kolejnych zaczepek. Wiele razy gryzłem się w język, ale nie myl mojego spokoju z tym, że nie mam nic do powiedzenia” — przekazał.

Życzenia po ślubie i zapowiedź odpowiedzi na kolejne oskarżenia
Obecna wymiana zdań ma tło w rozstaniu z 2019 roku oraz późniejszym zakończeniu wspólnej pracy w Pięknych i Młodych. W grudniu 2025 roku Dawid udostępnił też oświadczenie Krzysztofa Boguckiego dotyczące repertuaru, w tym „Niewiary” i „Kocham się w Tobie”. Szczegóły opublikowanego wówczas pisma i sporu o piosenki zespołu opisaliśmy wcześniej. Dokument przedstawiał stanowisko jego autora, a nie wyrok sądu.
Po swoim drugim ślubie Magdalena wróciła do obowiązków zawodowych. Na nagraniach „Disco Star” pojawiła się z Romaniukiem, a współpracownicy przygotowali dla nich kwiaty, upominki i wspólne „Sto lat”. Powitanie nowożeńców na planie programu zakończyło się pocałunkiem po okrzykach „Gorzko!”.
Dawid w końcowej części oświadczenia skierował do byłej żony życzenia. Po nich zamieścił jednak zapowiedź dotyczącą ewentualnych następnych oskarżeń.
„Życzę Ci szczęścia w nowym małżeństwie. Naprawdę mam nadzieję, że skupisz się na swojej przyszłości, a mnie i moje nazwisko wreszcie zostawisz w spokoju” — napisał na Instagramie.
„Jeżeli te prowokacje mają wywołać moją reakcję, nie zakładaj, że zawsze będę milczał. Na kolejne oskarżenia odpowiem konkretnie, odnosząc się do Twoich wypowiedzi. Nie potrzebuję medialnej wojny, ale nie zamierzam też bez końca tłumaczyć swojego milczenia” — dodał.
Publikację zakończył bezpośrednim apelem: „Potrzebujesz emocji? Szukaj ich gdzie indziej. Nie moim kosztem. Moja cierpliwość też ma granice”.
Sprawdź również:
Baron za kulisami „The Voice of Poland”: „Nie znałem takiego rodzaju miłości”
Kuba Gąsowski z „The Voice of Poland” w „Lalce”! Dostał podwójne zadanie
The Voice of Poland 17: wszyscy uczestnicy! Kto trafił do drużyn trenerów?





Wybrane dla Ciebie

















