Rafał Brzozowski jak Mieczysław Fogg. Widzowie mocno podzieleni
Rafał Brzozowski zmierzył się z repertuarem Mieczysława Fogga. Jury było pod wrażeniem, ale wśród widzów nie zabrakło krytycznych ocen.

Drugi odcinek 23. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” był poświęcony polskiej muzyce. Rafał Brzozowski otrzymał zadanie szczególnie wymagające pod względem interpretacji — wcielił się w Mieczysława Fogga i wykonał utwór zatytułowany „Ostatnia niedziela”. Musiał nie tylko zmienić sposób śpiewania, lecz także ograniczyć sceniczne gesty i odtworzyć charakterystyczną elegancję artysty.
ZOBACZ TEŻ: Rafał Brzozowski wzruszająco wspomina Zbigniewa Wodeckiego. „Musiał być jego utwór”
Podczas przygotowań aktor Marcin Przybylski zwrócił uwagę na oszczędność ruchów Fogga. Postać miała sprawiać wrażenie niemal nieruchomej, a emocje powinny wybrzmieć przede wszystkim w głosie i spojrzeniu. Brzozowski przed wejściem na scenę podkreślił natomiast, że udział w takim odcinku pozwala przypomnieć młodszym widzom klasykę polskiej piosenki.
Była to jego druga przemiana w programie. Tydzień wcześniej wystąpił jako George Michael z utworem „Father Figure”, zdobył 16 punktów i zajął szóste miejsce. O stresie, pomylonym tekście oraz kulisach tamtego zadania pisaliśmy w artykule o debiucie Rafała Brzozowskiego w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”.
Widzowie podzieleni po występie Rafała Brzozowskiego
Fragment metamorfozy w Mieczysława Fogga pojawił się w mediach społecznościowych programu. Polsat zapytał odbiorców, co sądzą o przemianie wokalisty. Część komentujących doceniła podobieństwo głosu, elegancję wykonania i sentymentalny charakter piosenki. Inni uznali, że zabrakło nostalgii kojarzonej z oryginałem.
Pod nagraniem pojawiły się między innymi takie reakcje:
- „Występ słaby”
- „Rafał, gdy mówi, to słyszę w 100% pana Fogga. Jednak jeżeli mam brać pod uwagę tylko występ i wokal, to sentymentem nadal pozostanę przy wykonaniu Stefano, zaś wokalem niezmiennie przy mistrzu tego programu – Kacprze Kuszewskim. Niemniej występ zaliczyć można do udanych”
- „Doceniam wkład pracy. Sympatyczny występ, jednak brakowało magii, nostalgii. Kiedy w radiu słyszałam pana Fogga, moja babcia uśmiechała się z rozmarzeniem i zaczynała ze mną tańczyć, wspominając dancingi dawnych lat”
- „Po prostu mnie zatkało z wrażenia… Majstersztyk!”
- „Wzruszający występ. To ulubiony piosenkarz mojej nieżyjącej już babci. To było naprawdę piękne, panie Rafale. Dziękuję za tę podróż do mojego dzieciństwa”
- „Charakteryzacja do kitu. Wykonanie poprawne, ale nie rzuca na kolana. Brak tego nostalgicznego, charakterystycznego dla pana Mieczysława klimatu”
- „Rafał przeniósł nas swoim wykonaniem do dawnych lat, idealnie pokazał ten klimat oraz świetnie zaśpiewał jako Mieczysław Fogg”
Jury wybrało Brzozowskiego, ale odcinek wygrał ktoś inny
Oceny jurorów były znacznie bardziej jednoznaczne. Małgorzata Walewska pogratulowała uczestnikowi profesjonalizmu, charyzmy oraz utrzymania emocji przez cały występ. Piotr Gąsowski stwierdził, że była to jedna z tych metamorfoz, dla których warto realizować program.
W głosowaniu jury Rafał Brzozowski zdobył najwięcej punktów, wyprzedzając Marcina Maciejczaka o jedno oczko. Ostateczny układ zmieniły jednak noty przyznawane przez uczestników. Drugie zwycięstwo sezonu przypadło Maciejczakowi, który wcielił się w Korę i zaśpiewał „O! Nie rób tyle hałasu”. Rafał Brzozowski zakończył odcinek na drugim miejscu, a nagrodę w wysokości 5 tysięcy złotych przekazał Fundacji Benek.
W trzecim odcinku czeka go kolejna wyraźna zmiana muzycznego kierunku. Tym razem wokalista ma przeobrazić się w Pink. Jak oceniacie jego wykonanie „Ostatniej niedzieli”?
Sprawdź również:
Mandaryna zaskoczyła wyznaniem o Wiśniewskim. „Daje mi dużo spokoju”
Sylwia Przybysz i Jan Dąbrowski w „The Voice of Poland”! Mają nową rolę


Wybrane dla Ciebie

















