Prince dopiął swego! Ten przebój wygrał ranking piosenek lat 80.

Prince musiał przekonać wytwórnię do wydania "Kiss". Utwór bez basu został światowym hitem, choć początkowo miał trafić do innego zespołu.

Prince usłyszał, że ten singiel jest fatalny
Prince usłyszał, że ten singiel jest fatalny Źródło fot. © nicolas genin, CC BY-SA 2.0 | Wikimedia Commons
30 września 2026, 16:06
Reklama

Warner Bros. nie było zachwycone piosenką, która później stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przebojów Prince’a. „Kiss” brzmiało dla przedstawicieli firmy zbyt surowo, a brak basu i pogłosu uznali za poważne słabości. Artysta obstawał jednak przy swoim wyborze: właśnie ten utwór miał promować jego nową płytę. O kulisach sporu opowiedział David Z, współtwórca aranżacji, w rozmowie z „Sound on Sound”.

Zanim nagranie dotarło do wytwórni, przeszło przez ręce innych muzyków. Prince przygotował akustyczne demo dla funkowego zespołu Mazarati, związanego z basistą The Revolution, BrownMarkiem. Grupa pracowała nad własnym debiutem, a producent David Z pomógł przekształcić szkic w taneczne nagranie. Historia nie skończyła się więc na odrzuceniu propozycji przez zespół: jego praca stała się częścią późniejszego hitu.

Kiedy Prince usłyszał opracowaną wersję, postanowił przejąć piosenkę. Zastąpił główny wokal własnym falsetem, usunął partię basu i dołożył gitarowy motyw nawiązujący do Jamesa Browna. Według relacji Davida Z powiedział mu: „To jest dla was za dobre. Zabieram to z powrotem”. Producent przytoczył te słowa w wywiadzie dla „Sound on Sound” z 2013 roku.

„Kiss” miało cudze chórki i niezwykłe brzmienie

Nie wszystko zostało nagrane od początku. W ostatecznej wersji zachowano chórki Mazarati, a David Z otrzymał credit za aranżację. Jak przypomniał „Pitchfork”, charakterystyczny rytmiczny fundament powstał już podczas pracy zespołu z producentem. Prince dołożył własne pomysły gitarowe i sposób śpiewania, który stał się jednym z najłatwiej rozpoznawalnych elementów singla. Za krótkim, oszczędnym nagraniem stała zatem współpraca kilku osób, choć na pierwszym planie słuchacze słyszeli głos jego autora.

Sam pomysł zrezygnowania z basu pojawił się w twórczości Prince’a wcześniej. Także „When Doves Cry”, jeden z przebojów z albumu „Purple Rain”, obywało się bez tej partii. „Kiss” miało jednak własny charakter: krótkie gitarowe akcenty, wyraźny puls i wokal poruszający się przede wszystkim w wysokim rejestrze. „Rolling Stone” opisywał później tę kompozycję jako minimalistyczny funk, w którym wolną przestrzeń wypełnia osobowość i głos wykonawcy.

Wydane w lutym 1986 roku „Kiss” było pierwszym singlem promującym „Parade”. Album ukazał się pod szyldem Prince and The Revolution oraz wytwórni Paisley Park i Warner Bros. Był trzecim, a zarazem ostatnim albumem artysty nagranym z The Revolution. Zawierał dwanaście piosenek, wśród nich „Girls & Boys”, „Mountains” oraz zamykające całość „Sometimes It Snows in April”. „Kiss” umieszczono pod numerem dziesiątym.

Płyta towarzyszyła filmowi „Under the Cherry Moon”, w którym Prince wystąpił i który wyreżyserował. Prace nad materiałem zaczęły się w kwietniu 1985 roku, gdy kończył trasę „Purple Rain” i wydawał „Around the World in a Day”. Do współpracy zaprosił aranżera Clare’a Fischera, odpowiedzialnego za orkiestrowe partie. W „Girls & Boys” pojawił się z kolei francuski wokal Marie-France Drouin, a zdjęcia do filmu powstawały na południu Francji.

Prince
Prince (źródło fot. © penner, CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons)

Wytwórnia się wahała, słuchacze wynieśli singiel na szczyt

Przy tak rozbudowanym projekcie wybór skromnie brzmiącego singla wywołał sprzeciw firmy. Prince miał jednak wystarczająco silną pozycję, żeby odmówić dostarczenia innej piosenki do promocji. Warner Bros. ostatecznie wypuściło „Kiss”, które zostało trzecim amerykańskim numerem jeden w jego karierze.

Singiel utrzymał pierwsze miejsce Billboard Hot 100 przez dwa tygodnie, a jego sprzedaż w Stanach Zjednoczonych przekroczyła milion egzemplarzy. Sukces nagrania znalazł odzwierciedlenie także w branżowych wyróżnieniach. W 1987 roku „Kiss” zdobyło Grammy za najlepsze wykonanie R&B przez duet lub grupę z wokalem. O nagrodę w tej kategorii rywalizowało między innymi z nagraniami Sade, Run-D.M.C. oraz Cameo.

Piosenka otrzymała również nominację do Grammy za najlepszy utwór R&B. Tym razem zwyciężyło „Sweet Love”, wykonywane przez Anitę Baker, a wśród pozostałych nominowanych znalazły się „Living in America” Jamesa Browna i „What Have You Done for Me Lately” Janet Jackson. Magazyn „NME” wybrał natomiast „Kiss” najlepszym singlem 1986 roku.

Po latach kompozycja wygrała kolejne zestawienie. Redakcja „Rolling Stone” umieściła ją na pierwszym miejscu listy 200 najlepszych piosenek lat 80., opublikowanej w 2023 roku. W uzasadnieniu podkreślono zarówno oszczędność aranżacji, jak i wyjątkowo swobodną, pełną charakteru interpretację Prince’a.

Własny przebój z tej samej piosenki zrobił też Tom Jones. W 1988 roku nagrał „Kiss” z grupą Art of Noise, po wcześniejszym wykonywaniu utworu podczas swoich występów w Las Vegas. Ich wersja dotarła do piątego miejsca brytyjskiej listy singli, a Official Charts zalicza ją do nagrań, które pomogły odnowić karierę walijskiego wokalisty.

WIDEO
Prince and the Revolution – Kiss

Sprawdź również:

Magdalena Narożna poślubiła kolegę ze szkoły! Kim jest Krzysztof Romaniuk?

Natalia Siwiec szczerze o poprawkach urody. Jednej decyzji żałuje

Taniec z Gwiazdami: Mandaryna spadła z podium! Helena Englert nową faworytką widzów

Prince
Prince (źródło fot. © nicolas genin, CC BY-SA 2.0 | Wikimedia Commons)
muzotakt.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Google
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Reklama
Reklama