Zniszczyli mural Zbigniewa Wodeckiego. „Niszczyć czyjąś sztukę i pracę… Wstyd”

Zbigniew Wodecki wraca na mural w Gdańsku. Po zniszczeniu portretu za odtworzenie pracy zabrał się jego autor, TUSE.

Zbigniew Wodecki wraca na ścianę w Gdańsku
Zbigniew Wodecki wraca na ścianę w Gdańsku Źródło fot. © Fryta 73, CC BY-SA 2.0 | Wikimedia Commons | Facebook
1 października 2026, 19:06
Reklama

Na ścianie restauracji Pierogi Lwowskie w gdańskim Wrzeszczu znów powstaje podobizna Zbigniewa Wodeckiego. Prace rozpoczęły się w środę, 30 września 2026 roku — podał portal Trojmiasto.pl, a informację o ich rozpoczęciu przywołało również RMF FM. Pędzle i farby wróciły w ręce Piotra Jaworskiego, znanego jako TUSE, który namalował pierwotny portret muzyka.

Restauracja zapowiedziała powrót malowidła w mediach społecznościowych. W komunikacie połączyła informację o ponownym malowaniu z ostrą odpowiedzią osobie odpowiedzialnej za zniszczenie. Lokal nie zamierzał pozostawić na swojej ścianie przerobionego wizerunku zmarłego wokalisty.

„Zniszczyli nasze graffiti Zbigniewa Wodeckiego… ale WODECKI WRACA! I tym razem maluje go ponownie TUSE – jeden z najlepszych polskich graficiarzy! Kto zna jego twórczość, ten wie, że będzie na co patrzeć. A do osoby, która zniszczyła poprzednią pracę: naprawdę trzeba mieć bardzo dużo odwagi, żeby niszczyć czyjąś sztukę i pracę… Wstyd” — napisano na profilu restauracji Pierogi Lwowskie.

Do dewastacji doszło w grudniu 2025 roku. Na twarzy artysty ktoś domalował wąsy i brodę, a sprawę zgłosił czytelnik Trojmiasto.pl, dla którego portret był jednym z ulubionych murali w Gdańsku. Odtwarzana praca znajduje się przy skrzyżowaniu ulic Generała Józefa Fiszera i Do Studzienki.

Pomysł na mural Wodeckiego powstał jeszcze za jego życia

Historia tego portretu zaczęła się znacznie wcześniej niż samo malowanie ściany. TUSE wykonał podobny motyw jako tatuaż i chciał przenieść go do przestrzeni miejskiej. Pomysł miał już przed śmiercią Wodeckiego w 2017 roku, ale po odejściu muzyka nie zdecydował się od razu na realizację. O okolicznościach powstania pracy opowiedział Trojmiasto.pl przy jej prezentacji.

Mural pojawił się we wrześniu 2018 roku. Lokalny portal opisał go 12 września, informując, że podobizna wokalisty od kilku dni zdobi wrzeszczańskie skrzyżowanie. Autor podkreślał wówczas, że wykonanie obrazu wynikło z impulsu, choć sam zamysł towarzyszył mu od dłuższego czasu.

„Nie mam wątpliwości, że Zbigniew Wodecki na taki obraz zasługuje” — mówił TUSE w rozmowie z Trojmiasto.pl.

Portret trafił także do przewodnika Pomorskie.Travel po trójmiejskich muralach. W zestawieniu pokazano go obok innych ulicznych realizacji Jaworskiego, w tym wizerunku Anny Przybylskiej przy ulicy Partyzantów. Publikacja wskazuje Wrzeszcz jako miejsce, w którym można oglądać charakterystyczne portrety tego twórcy, również na ścianach restauracji Aioli.

TUSE jest związany z gdańską grupą graffiti Double S Crew od 1995 roku. Jak podaje na swojej stronie, od 1999 roku prowadzi również agencję Tusestudio. W jego dorobku znajdują się antywojenne murale „Together We Stand” i „No More War”, za które otrzymał tytuł Pomorzanina Roku 2022.

Zbigniew Wodecki pozostawił więcej niż estradowe przeboje

Bohater wrzeszczańskiego muralu był wokalistą, kompozytorem, skrzypkiem i trębaczem. Od końca lat 60. współpracował z Piwnicą pod Baranami i zespołem Anawa, grał także w Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji oraz Krakowskiej Orkiestrze Kameralnej. Na estradzie pracował między innymi z Ewą Demarczyk, Markiem Grechutą, Alicją Majewską i Zdzisławą Sośnicką.

Publiczność znała go z „Zacznij od Bacha”, „Lubię wracać tam, gdzie byłem”, „Chałup” i piosenki z czołówki „Pszczółki Mai”. Kolejny rozdział kariery przyniosła współpraca z Mitch & Mitch. W 2013 roku na OFF Festival powrócili wspólnie do materiału z jego debiutanckiego albumu z 1976 roku, przygotowując nowe aranżacje.

W 2015 roku ukazała się płyta „1976: A Space Odyssey”. Rok później projekt zdobył dwa Fryderyki: za album roku pop oraz utwór roku, którym zostało „Rzuć to wszystko, co złe”. Z tym repertuarem Wodecki wystąpił również 1 lipca 2016 roku na głównej scenie Open’era w Gdyni.

Po śmierci artysty dokończono także album „Dobrze, że jesteś”, nad którym pracował z Rafałem Stępniem. Wydawnictwo trafiło do sprzedaży 23 maja 2018 roku z udziałem między innymi Kayah, Kuby Badacha i Sławka Uniatowskiego. Promujący je duet z Kayah „Chwytaj dzień” otrzymał teledysk zawierający archiwalne ujęcia muzyka.

Sprawdź również:

Magdalena Narożna poślubiła kolegę ze szkoły! Kim jest Krzysztof Romaniuk?

Natalia Siwiec szczerze o poprawkach urody. Jednej decyzji żałuje

Skolim ogłosił 54 koncerty w miesiąc! Tak będzie świętował 30. urodziny

Zbigniew Wodecki wraca na ścianę w Gdańsku


Zdjęcie opublikowane pod wpisem „Pierogów Lwowskich” na Facebooku


Źródło fot. © Pierogi Lwowskie | Facebook


muzotakt.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Google
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Reklama
Reklama