Paweł Deląg żegna zmarłego kolegę ze studiów. „Nie tak się umawialiśmy”
Przemysław Branny nie żyje. Paweł Deląg żegna kolegę ze studiów i przywołuje wspólny egzamin: "Nie tak się umawialiśmy".

Paweł Deląg przygotowywał się do wyjścia na scenę, gdy zatrzymał się na chwilę, by napisać o zmarłym koledze. Przemysław Branny, aktor i wokalista związany z krakowskim Teatrem Bagatela, odszedł 3 października 2026 roku w wieku 55 lat. Znali się jeszcze z czasów, gdy obaj studiowali aktorstwo i dopiero zaczynali zawodową drogę.
ZOBACZ TEŻ: Piotr Rubik żegna wokalistę swojego hitu. Przemysław Branny miał 55 lat
W pożegnaniu opublikowanym na Instagramie Deląg wrócił do codzienności krakowskiej PWST: rozmów, wspólnego dorastania, studenckich wybryków i zajęć z profesorami. Zapamiętał muzyczne zdolności kolegi, ale także jego serdeczność. Nie zabrakło konkretnej anegdoty o egzaminie, z którego spora część ich roku wyszła z taką samą, niedostateczną oceną.
„Ciężko coś powiedzieć, na chwilę mogę się tylko zatrzymać i powiedzieć parę słów do serca Przemka. Sam za chwilę na scenę wychodzę. Przemek Branny kolega, bratnia dusza, która zawsze w moim sercu wywoływała uśmiech. Razem dorastaliśmy na jednym roku w szkole teatralnej PWST w Krakowie” — napisał Paweł Deląg na Instagramie.
Wiadomość o śmierci artysty przekazał Teatr Bagatela, z którym Branny był związany przez ponad trzy dekady. Zespół żegnał go nie tylko jako współpracownika, lecz także męża, ojca, brata i przyjaciela. Wśród osób wspominających wokalistę znaleźli się również Piotr Rubik i Olga Szomańska, z którymi występował przed muzyczną publicznością.
Paweł Deląg wrócił do egzaminu z „Hamleta”
Obaj aktorzy poznali się w szkole teatralnej w Krakowie. Branny ukończył ją w 1993 roku, a w czasie studiów pracował pod kierunkiem Krystiana Lupy i Jerzego Stuhra. Deląg po latach przywołał także Martę Stebnicką, pedagog i reżyserkę, która szczególnie ceniła muzyczne umiejętności jego kolegi.
„Dojrzewaliśmy, bawili, rozrabiali i dużo gadali. Podziwiałem Przemka za głos, za smykałkę do gry na pianinie, za słuch. Był jednym z ulubieńców Pani Profesor Marty Stebnickiej. Przemek miał urok i inteligencję sceniczną i był po prostu fajnym kolegą” — wspominał na Instagramie.
Z Martą Stebnicką wiązał się również jeden z pierwszych zawodowych występów Brannego. Jeszcze przed uzyskaniem dyplomu, w 1992 roku, zadebiutował w reżyserowanym przez nią „Placu Merkurego” w Teatrze STU. Jego początki obejmowały jednak znacznie wcześniejsze doświadczenia: jako dziecko występował na Scenie Polskiej w rodzinnym Czeskim Cieszynie.
Deląg zapamiętał też zajęcia z Jerzym Jarockim. Na trzecim roku przyszli aktorzy zdawali egzamin z „Hamleta”, który zakończył się niepowodzeniem dla całej ich grupy. W pożegnaniu wymienił nawet ówczesnego dziekana Jacka Popiela.
„Razem, jak cała nasza połówka z roku oberwaliśmy od prof Jarockiego 2 z Hamleta. Równo, sprawiedliwie, cała połówka nie zdała egzaminu na 3 roku. Dziekan zacny Pan Jacek Popiel nie wiedział co z nami zrobić. Tak było Przemku nieprawdaż?” — napisał aktor.
Przemysław Branny łączył teatr z muzyką
Po studiach Branny związał zawodowe życie z Bagatelą. Grał również w Teatrze Ludowym i Gliwickim Teatrze Muzycznym. W jego dorobku znalazły się „Sztukmistrz z Lublina” i „Śmierć pięknych saren”, a przy „Skrzypku na dachu” pracował jako asystent reżysera. Współpracował także z krakowskim kabaretem Loch Camelot. Telewidzowie mogli oglądać go między innymi w serialach „Na dobre i na złe” oraz „Pierwsza miłość”.
Muzyczną publiczność zdobywał również własnymi recitalami. W 1993 roku otrzymał II Nagrodę oraz Nagrodę Publiczności na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Rok później razem z Katarzyną Jamróz zdobył I Nagrodę w opolskim Kabaretonie, a w 2005 roku świętował sukces z Olgą Szomańską i Piotrem Rubikiem na Festiwalu Jedynki w Sopocie – „Niech mówią, że to nie jest miłość”.
Po opuszczeniu uczelni drogi Brannego i Deląga nadal od czasu do czasu się przecinały. Paweł zakończył pożegnanie kondolencjami dla rodziny i zachętą, by posłuchać głosu kolegi.
„Później to tam, to ówdzie nasze drogi się przecinały. Ale zawsze mam w pamięci Twój ciepły uśmiech i serdeczną mądrość. Eh … Przemku, nie tak się umawialiśmy. Serdeczne kondolencje dla rodziny … brak mi słów, posłuchajcie głosu Przemka” — napisał na Instagramie.
Sprawdź również:
Baron za kulisami „The Voice of Poland”: „Nie znałem takiego rodzaju miłości”
Kuba Gąsowski z „The Voice of Poland” w „Lalce”! Dostał podwójne zadanie
Magdalena Narożna na planie 2 dni po ślubie. U boku męża usłyszała „Gorzko!”
Wybrane dla Ciebie

















