Viki Gabor zaskoczyła dziadka ukochanego. „Z grzeczności musiałem to jeść”
Viki Gabor gotowała dla rodziny Giovanniego. Bogdan Trojanek opowiedział o obiedzie, podczas którego młodzi nie mogli powstrzymać śmiechu.

Viki Gabor postanowiła poczęstować dziadka swojego ukochanego daniem, którego wcześniej nie znał. Na stole pojawiły się krewetki z sosami i przyprawami, a Bogdan Trojanek zabrał się do jedzenia. Po chwili zwrócił uwagę na ich twardość i uznał, że obiad wymagał dłuższego gotowania. Wokalistka i Giovanni wybuchli śmiechem: muzyk nie zdjął pancerzy ze skorupiaków.
Historię tego posiłku dziadek Giovanniego opowiedział w rozmowie z „Faktem”. Viki spędziła z jego wnukiem całe wakacje u Trojanków, gdzie poza wspólnym odpoczynkiem i koncertowaniem znalazł się również czas na gotowanie. Piosenkarka przygotowywała obiady dla bliskich partnera i proponowała im smaki odmienne od tych, do których przywykł gospodarz.
„Całe wakacje spędzili u mnie. Moja wnuczka gotowała mi pyszne obiady. Nauczyła mnie jeść takie robaki pod hasłem krewetki. Ja to nie bardzo. Jestem takim chłopakiem wychowanym bardziej na kapuście i ziemniakach” — powiedział Bogdan Trojanek „Faktowi”.
W jej menu znalazły się także ślimaki. Muzyk próbował serwowanych potraw z grzeczności, choć nie wszystkie odpowiadały jego upodobaniom. Przy krewetkach problemem okazał się dodatkowo sposób jedzenia. Viki chciała, by spróbował przygotowanego przez nią obiadu, a on potraktował zawartość talerza jako gotową do zjedzenia w całości.
Bogdan Trojanek zjadł krewetki w pancerzach. Viki i Giovanni zaczęli się śmiać
Krewetki podano w skorupkach, z sosami, majonezem i różnymi przyprawami. Trojanek nie wiedział, że przed zjedzeniem powinien je obrać. Zaczął więc kosztować dania i zgłosił kucharce uwagę, przekonany, że przyczyną twardości jest niedogotowanie.
„Z grzeczności zacząłem jeść i mówię do niej: 'Viki, chyba niedogotowałaś, to jest twarde’. A ona padła ze śmiechu. Z moim wnukiem zaczęli się śmieć. Ja nie wiedziałem, z czego oni się śmieją. Okazało się, że z tego, że nie ściągnąłem skorup z krewetek i jadłem je ze skorupkami” — wspominał w rozmowie z „Faktem”.
Gdy rozmowa zeszła na jego ulubione jedzenie, wymienił kurki i tradycyjne romskie potrawy. Najchętniej nadal korzystałby z kuchni swojej żony. Gotowanie Viki dla Giovanniego przyjmował natomiast bez zastrzeżeń, zaznaczając, że sam ma inne przyzwyczajenia przy stole.
„Jak ona gotuje dla mojego wnuka, to dobrze. Ja wolę, żeby moja żona gotowała, tak na skróty mówiąc. To są współczesne kuchnie. Ja jestem chłopak z taboru. Wolę tradycyjne romskie potrawy. Na tym się wychowałem. Moje kubki smakowe lubią właśnie kurki i takie różne rzeczy. Ta współczesna kuchnia nie bardzo mi odpowiada” — przyznał „Faktowi”.
Rodzina towarzyszy Bogdanowi Trojankowi również w pracy. Muzyk założył w 1999 roku Terne Roma, czyli Młodzi Romowie. Na oficjalnej stronie formacji opisuje ją jako zespół wielopokoleniowy, w którym występują jego żona, rodzeństwo, dzieci i wnuki. Repertuar opiera się na muzyce taborowej, a koncerty łączą śpiew z tańcem i barwnymi strojami scenicznymi.
Terne Roma występuje w Polsce i za granicą. W przedstawionym na stronie dorobku zespołu wymieniono dziesięć płyt oraz sześć teledysków. Zanim Trojanek stworzył własną formację rodzinną, pracował z zespołem założonym przez swojego teścia. Z tą grupą wyjechał na półroczny kontrakt do Wielkiej Brytanii, gdzie rozwijał umiejętności wokalne. Wcześniej, w 1984 roku, występował w romskim zespole Terno ze Szczecinka i pisał teksty piosenek.
Viki Gabor i Giovanni myślą o samodzielności. Wesele musi poczekać
Związek Viki i Giovanniego stał się publicznym tematem pod koniec 2025 roku, po rodzinnej ceremonii opisanej przez Bogdana Trojanka jako tradycyjny romski ślub. Sama wokalistka potwierdziła zaręczyny. O Giovannim i okolicznościach tamtego ogłoszenia pisaliśmy wcześniej na Muzotakt.
Obecnie bliscy nie spieszą się z organizowaniem kolejnej uroczystości. W rozmowie opublikowanej przez „Fakt” 1 października Bogdan Trojanek powiązał wstrzymanie przygotowań ze sprawą sądową ojca wokalistki. Podkreślił, że rodzina podchodzi do sytuacji ostrożnie, a pierwszeństwo daje spokojowi i dobru młodych.
Według dziadka Giovanniego para podróżuje do Wielkiej Brytanii i myśli o usamodzielnieniu się. Na razie są to plany przekazane przez bliskiego, bez ogłoszonego terminu przeprowadzki. Trojanek zapewnił przy tym, że Viki i jego wnuk są szczęśliwi.
Sprawdź również:
Baron za kulisami „The Voice of Poland”: „Nie znałem takiego rodzaju miłości”
Kuba Gąsowski z „The Voice of Poland” w „Lalce”! Dostał podwójne zadanie
Magdalena Narożna na planie 2 dni po ślubie. U boku męża usłyszała „Gorzko!”





Wybrane dla Ciebie

















