Iwona Pavlović o debiucie Wieniawy. Powiedziała, jak było za kulisami „TzG”
Iwona Pavlović odmówiła wystawienia oceny Julii Wieniawie. Zdradziła jednak, jak nowa jurorka odnalazła się w ekipie "TzG".

Julia Wieniawa ma za sobą pierwszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” w roli jurorki. Jej wypowiedzi, noty i zachowanie przy stole od razu wywołały dyskusję wśród widzów. Po premierze o ocenę debiutantki została poproszona Iwona Pavlović, od lat kojarzona z najbardziej wymagającymi werdyktami w programie.
ZOBACZ TEŻ: Kaeyra dostała 26 punktów. Widzowie: „Oceny powinny być wyższe”
„Czarna Mamba” nie zamierzała jednak stawiać nowej koleżance symbolicznej noty. Podkreśliła, że chociaż pełni funkcję przewodniczącej jury, podczas programu każdy członek składu ma takie samo prawo do wyrażania opinii.
„Nie mnie to oceniać. Ja jestem równoprawnym jurorem, tak jak ona. Niby jestem przewodniczącą, ale jednak jedną czwartą składu” — powiedziała w rozmowie z Pomponikiem.
Pavlović oddzieliła ocenę zawodową od swoich wrażeń dotyczących wspólnej pracy. Przyznała, że Wieniawa szybko odnalazła się w nowym otoczeniu, a czteroosobowy skład dobrze funkcjonował zarówno podczas przygotowań, jak i premierowego wieczoru.
ZOBACZ TAKŻE: Iwona Pavlović ujawniła wysokość emerytury. „Należą mi się te pieniążki”
Iwona Pavlović wyliczyła zalety Julii Wieniawy
Doświadczona jurorka nie szczędziła Wieniawie komplementów. Zwróciła uwagę nie tylko na jej energię, ale również na sposób formułowania wypowiedzi i kontakt z pozostałymi osobami przy stole.
„Czułam się świetnie. Jest bezpośrednia, wesoła, mądra, zabawna, bystra, ładnie mówi. Tu wszystko się zgadza. Chyba wszyscy się z nią dobrze czuliśmy razem w czwórkę” — oceniła Iwona Pavlović w rozmowie z Pomponikiem.
W innym wywiadzie, udzielonym Plejadzie, jurorka ostatecznie pozwoliła sobie na wystawienie symbolicznej noty. Powiedziała, że patrząc na Wieniawę z boku, oceniłaby jej pierwszy wieczór na dziesięć punktów. Opisała debiut jako bezpośredni, szczery i przyjemny.
Pavlović wspomniała także Ewę Kasprzyk, którą Wieniawa zastąpiła w programie. Zapewniła, że poprzednia jurorka nadal jest serdecznie wspominana przez ekipę. Jednocześnie określiła pojawienie się Julii jako nową ekscytację i wyzwanie dla całego składu.
ZOBACZ TEŻ: Tak mieszka Iwona Pavlović. Jej willa na Warmii robi ogromne wrażenie (ZDJĘCIA)
Julia Wieniawa zna program z dwóch różnych stron
Nowa jurorka nie pojawiła się w „Tańcu z Gwiazdami” bez wcześniejszego doświadczenia z formatem. W 2020 roku sama rywalizowała o Kryształową Kulę u boku Stefano Terrazzino. Para dotarła do finału i zajęła drugie miejsce.
Wieniawa ma również doświadczenie w ocenianiu telewizyjnych występów. Przez trzy sezony zasiadała w jury „Mam Talent!”, gdzie pracowała z Agnieszką Chylińską, Marcinem Prokopem i Janem Klimentem. Tym razem musi jednak analizować choreografie, technikę oraz rozwój uczestników programu tanecznego.
Pierwszy wieczór rozpoczęła od muzyczno-tanecznego występu, a dopiero później zajęła miejsce przy stole. Efektowne otwarcie Julii Wieniawy i jej drogę od finalistki do jurorki opisywaliśmy w osobnym materiale.
Jej komentarze nie przekonały wszystkich odbiorców. Część widzów zarzucała jej przerywanie pozostałym jurorom i domagała się powrotu Ewy Kasprzyk. Krytyczne reakcje oraz rozmowę Wieniawy z Mandaryną po pierwszym odcinku przytoczyliśmy już wcześniej.
Opinia Iwony Pavlović pokazuje jednak, że za jurorskim stołem debiut został przyjęty znacznie cieplej. Kolejne odcinki pokażą, czy Wieniawa zachowa bezpośredni styl oraz jak poradzi sobie z ocenianiem coraz bardziej wymagających choreografii.
Jak oceniacie Julię Wieniawę w roli jurorki „Tańca z Gwiazdami”?
Sprawdź również:
Helena Englert dała czadu w „TzG”. Widzowie piszą o faworyzowaniu
Joanna Jędrzejczyk zamieniła oktagon na parkiet! Ten walc porwał jurorów





Wybrane dla Ciebie
















