Od gitar do syntezatorów. Tak Kombi zmieniło brzmienie polskich lat 80.
Pierwszy album Kombi ukazał się w 1980 roku, ale nie brzmiał jeszcze jak największe hity grupy. Muzyczna rewolucja dopiero nadchodziła.

Kombi kojarzy się dziś przede wszystkim z syntezatorami, gitarą Grzegorza Skawińskiego i przebojami, które zdominowały polskie lata 80. Początek fonograficznej historii grupy był jednak znacznie mniej oczywisty. Gdy 15 października 1980 roku ukazał się jej pierwszy oficjalny album, charakterystyczne elektroniczne brzmienie dopiero miało się narodzić.
Korzenie zespołu sięgają grupy Akcenty, założonej przez Sławomira Łosowskiego w 1969 roku. Pod koniec 1975 roku do Łosowskiego i perkusisty Jana Pluty dołączyli gitarzysta Grzegorz Skawiński oraz basista Waldemar Tkaczyk, wcześniej związani z formacją Horoskop. Nowy skład połączył doświadczenia muzyków wychowanych na rocku, jazzie i bardziej eksperymentalnym graniu.
Nazwa Kombi zaczęła funkcjonować w 1976 roku. Grupa wystąpiła wówczas podczas „Bałtyckiego Forum Muzycznego”, przygotowanego przez gdańską rozgłośnię Polskiego Radia. Zanim muzycy weszli do studia, pojawiali się między innymi na imprezach związanych z nurtem Muzyki Młodej Generacji, a w 1979 roku wydali singiel „Wspomnienia z pleneru” i „Przeciąg”.
Debiutancki album „Kombi” dokumentował pierwszy etap poszukiwań zespołu. Znalazły się na nim między innymi „Hotel twoich snów”, „Przytul mnie”, „Hej, rock and roll” oraz rozbudowany instrumentalny „Pieniądze”. Materiał łączył rock, funk, blues i jazz, dlatego słuchacz znający wyłącznie późniejsze przeboje może nie od razu rozpoznać styl grupy z „Nowego rozdziału”.
Płyta nie zawierała jeszcze „Słodkiego, miłego życia”, „Nasze randez-vous” ani „Black and White”. Pokazywała za to fundament późniejszego sukcesu: klawiszowe pomysły Łosowskiego, gitarowe partie Skawińskiego, wyrazisty bas Tkaczyka i rytm Pluty. Kombi nie rozpoczęło kariery od gotowej recepty na synth-popowy przebój. Dochodziło do własnego języka przez kolejne nagrania, koncerty i zmiany technologiczne.

Elektronika otworzyła „Nowy rozdział” Kombi
Następny album, „Królowie życia”, rozwinął rockową stronę formacji. Z tego okresu pochodzi również instrumentalne „Bez ograniczeń”, które wiele osób zapamiętało jako muzyczny motyw telewizyjnego programu „5-10-15”. Prawdziwy zwrot nastąpił jednak w 1983 roku wraz z utworami „Inwazja z Plutona”, „Linia życia” i „Komputerowe serce”.
Łosowski coraz śmielej wykorzystywał syntezatory, sekwencery i elektroniczne instrumenty perkusyjne. Jednocześnie z zespołu odszedł Jan Pluta, a jego miejsce zajął Jerzy Piotrowski. Elektronika nie wyparła gitary ani basu, lecz zaczęła organizować całe brzmienie grupy. To połączenie odróżniało Kombi zarówno od tradycyjnych zespołów rockowych, jak i wykonawców stawiających wyłącznie na pop.
Efektem przemiany był wydany w 1984 roku „Nowy rozdział”. Album przyniósł „Słodkiego, miłego życia”, „Kochać cię – za późno” i „Nie ma zysku”. Pierwszy z tych utworów zdobył nagrodę publiczności na festiwalu w Opolu i stał się wizytówką zespołu, choć od debiutu płytowego dzieliły go cztery lata konsekwentnego szukania nowego stylu.
Rok później „Kombi 4” jeszcze mocniej wykorzystał możliwości ówczesnej elektroniki. W „Za ciosem cios” i „Black and White” pojawił się sampler, pozwalający przetwarzać nagrane wcześniej dźwięki, w tym głos i odgłosy otoczenia. Z tej płyty pochodziło także „Nasze randez-vous”, a teledysk do „Black and White” w reżyserii Juliusza Machulskiego otrzymał tytuł teledysku roku 1985.
Po zakończeniu działalności powstały dwie muzyczne drogi
Kombi koncertowało poza Polską, między innymi w Wielkiej Brytanii, Danii, RFN, Włoszech, ZSRR oraz w ośrodkach polonijnych w USA i Kanadzie. W 1989 roku ukazał się album „Tabu” z utworami „Nietykalni – skamieniałe zło” i „Pamiętaj mnie”. Dwa lata później grupa świętowała 15-lecie koncertem w Operze Leśnej, a w 1992 roku zawiesiła działalność po odejściu Skawińskiego i Tkaczyka.
Obaj muzycy skierowali się w stronę mocniejszego grania. Najpierw współtworzyli grupę rockową Skawalker, a później O.N.A. z Agnieszką Chylińską. W 2003 roku Skawiński i Tkaczyk powołali do życia KOMBII. O ich trwającej pięć dekad współpracy oraz jubileuszowej trasie „Królowie życia” pisaliśmy szerzej w osobnym materiale.
Sławomir Łosowski po przerwie wrócił do koncertowania z własnym zespołem, który ostatecznie przyjął nazwę Kombi Łosowski. Wieloletni spór dotyczący unijnego znaku towarowego „KOMBI” zakończył się w 2022 roku, gdy Sąd Unii Europejskiej utrzymał decyzję o unieważnieniu prawa do znaku zarejestrowanego wcześniej przez Łosowskiego. Na scenie pozostały więc dwie formacje odwołujące się do wspólnej historii: KOMBII oraz Kombi Łosowski.
Pierwszy album pozostaje zapisem chwili, w której najważniejsze przemiany były jeszcze przed zespołem. Dopiero kolejne płyty przyniosły brzmienie kojarzone dziś z polską muzyką lat 80., ale bez rockowo-funkowego debiutu nie byłoby ani „Nowego rozdziału”, ani największych przebojów Kombi.
Sprawdź również:
Maryla Rodowicz wypaliła do Matteo Brunettiego! Izabela Skierska zareagowała
Julia Wieniawa zachwyciła w „Tańcu z Gwiazdami”! Srebrna mini i pierzasty tren
Kaeyra zdradziła sekret pseudonimu! Wszystko przez babcię: „Trochę żałuję”



Wybrane dla Ciebie

















