Helena Englert buntuje się podczas pracy? Tomasz Wygoda: „I to dobrze”

Tomasz Wygoda pracował z Heleną Englert przy "Hamlecie". Zapytany o jej zachowanie na próbach, opowiedział o zaufaniu i sprzeciwie.

Tomasz Wygoda, Helena Englert
Tomasz Wygoda, Helena Englert Źródło fot. © AKPA
5 października 2026, 20:17
Reklama

Helena Englert usłyszała od Tomasza Wygody ocenę dotyczącą czegoś więcej niż kroków i rytmu. W programie „Party u Simony” juror „Tańca z Gwiazdami” opowiedział, jak wyglądała ich współpraca w teatrze. Padło też pytanie, czy młoda aktorka jest trudna podczas pracy. Wygoda mówił o jej gotowości do słuchania uwag, ale również o sytuacjach, w których otwarcie zgłasza sprzeciw.

Ich zawodowa znajomość sięga przygotowań do „Hamleta” w Teatrze Narodowym. Helena otrzymała rolę Ofelii, a Wygoda odpowiadał za choreografię przedstawienia. Pracowali więc przy budowaniu konkretnej postaci scenicznej, zanim telewizyjni widzowie zaczęli oglądać aktorkę w tanecznej rywalizacji. Podczas rozmowy dla Party.pl choreograf wrócił do tego doświadczenia i reakcji Englert na proponowane rozwiązania.

ZOBACZ TEŻ: Jan Englert tak podsumował „Taniec z Gwiazdami”. Nie gryzł się w język

Wygoda wyjaśniał, że w pracy z aktorem interesuje go także emocjonalna strona ruchu. Łączy choreografię z intencją postaci i dramaturgią, zamiast skupiać się wyłącznie na samym wykonaniu gestu. W takim procesie istotne jest dla niego porozumienie z osobą, która później przenosi ustalenia z prób na scenę. O nastawieniu Heleny mówił bez wahania:

„Słucha. Ma do mnie bardzo duże zaufanie, ja tak czuję” — powiedział w programie „Party u Simony” dla Party.pl.

Tomasz Wygoda o Helenie Englert: „Ona nie milczy”

Aktorka przekazywała choreografowi również własne uwagi na temat przydatności jego pomysłów. Wygoda wspomniał rozmowę, podczas której usłyszał od niej, że proponowane rozwiązania pomagają w przygotowaniu roli. Przywołując tę sytuację, użył określenia „grzeczna”, poprzedzonego charakterystycznym zastrzeżeniem.

„Powiedziała, że jej to wszystko, co proponuję, bardzo pomaga, więc była bardzo, że tak powiem, grzeczna” — opowiadał w tej samej rozmowie.

Prowadząca zapytała także o ewentualne trudności we współpracy z Englert. Wygoda nie potwierdził takiej oceny. Opisał natomiast jej reakcję na propozycje, z którymi sama się nie zgadza. Nie przedstawił tego zachowania jako zarzutu wobec aktorki:

„Jak ona czuje, że coś się nie zgadza, to się buntuje. I ona nie milczy. I to dobrze” — powiedział w „Party u Simony”.

Premiera spektaklu odbyła się 12 kwietnia 2025 roku w Sali Bogusławskiego. Reżyserował Jan Englert, a tytułowego Hamleta zagrał Hugo Tarres. W obsadzie znalazła się także Beata Ścibakówna jako Gertruda. Przedstawienie powstało na podstawie przekładu Stanisława Barańczaka, z muzyką Aleksandry Gryki. Helena występuje w nim gościnnie.

ZOBACZ TAKŻE: 83-letni Jan Englert zrzucił marynarkę w „TzG”! Na koszuli miał wiadomość dla córki

Inscenizacja miała dla jej ojca szczególny, osobisty kontekst. W sierpniu 2024 roku Jan Englert zdecydował, że z końcem sezonu ustąpi z funkcji dyrektora artystycznego Teatru Narodowego. W opublikowanym 24 stycznia 2025 roku oświadczeniu dyrekcja i rada artystyczna tłumaczyły, że „Hamlet” będzie podsumowaniem jego drogi i autorskim rozrachunkiem z teatrem. Odnosiły się również do dyskusji wokół obsady, odrzucając podejrzenia nepotyzmu i wiążąc decyzje inscenizacyjne z pożegnalnym charakterem premiery.

O późniejszych wypowiedziach dotyczących nazwiska aktorki pisaliśmy przy okazji rozmowy Daniela Olbrychskiego o Helenie Englert. Aktor wysoko ocenił jej talent i zwrócił uwagę na presję porównań z rodzicami. Z kolei po jej osobistym wyznaniu w tanecznym show głos zabrała Karolina Korwin Piotrowska, która wspominała wspólną pracę na planie.

Helena Englert w finale „Tańca z Gwiazdami”? Wygoda wskazał swoje typy

Tomasz Wygoda wspomniał też o rozmowie z Janem Englertem i Beatą Ścibakówną dotyczącej udziału ich córki w programie. Przekazał rodzicom, że Helena dobrze sobie radzi. Poruszyli przy tym temat krytyki, z którą mierzy się aktorka. Juror zna więc oboje również osobiście, poza sytuacjami oglądanymi przez publiczność Polsatu.

W rozmowie z Simoną Stolicką Wygoda oceniał również taneczne umiejętności uczestniczki. Chwalił wyczucie stylu poszczególnych tańców, rytm i sposób pracy ciałem. Wymieniał konkretne elementy: pochylenie korpusu, napięcie w rękach oraz akcentowanie ruchu stopami. Doceniał też odwagę Heleny i zaangażowanie w przygotowanie stylizacji, które towarzyszą kolejnym występom.

Juror wskazał Englert jako osobę, którą widziałby w finale obecnej edycji. Drugim wymienionym przez niego uczestnikiem był Dominik Rupiński. U niego zwracał uwagę na mobilność bioder, linie ciała i trafianie w rytm. Podkreślał również umiejętność zmieniania charakteru ruchu — od ostrego do miękkiego.

Sprawdź również:

Baron za kulisami „The Voice of Poland”: „Nie znałem takiego rodzaju miłości”

Doda porzuciła prestiżową psychologię dla mężczyzny. Wyjechała z Polski

Michał Wiśniewski o drugiej szansie z Mandaryną. „Te 20 lat wystarczyło”

Tomasz Wygoda
Tomasz Wygoda (źródło fot. © AKPA | Paweł Wrzecion, Mieszko Piętka)
Helena Englert, Roman Osadchiy
Helena Englert, Roman Osadchiy (źródło fot. © AKPA)
Helena Englert, Roman Osadchiy
Helena Englert, Roman Osadchiy (źródło fot. © AKPA | Paweł Wrzecion, Mieszko Piętka)
Helena Englert, Męskie Granie
Helena Englert, Męskie Granie (źródło fot. © Maciej Chomik)
Helena Englert
Helena Englert (źródło fot. © Paweł Wrzecion | AKPA)
muzotakt.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Google
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Reklama
Reklama