Matteo Brunetti po odpadnięciu z „Tańca z Gwiazdami”: „Jest mi smutno”

Matteo Brunetti pożegnał się z "Tańcem z Gwiazdami" już w trzecim odcinku. Dzień później opisał, ile kosztowały go tygodnie treningów.

Matteo Brunetti nie kryje rozczarowania
Matteo Brunetti nie kryje rozczarowania Źródło fot. © AKPA | Piętka Mieszko
21 września 2026, 20:21
Reklama

Matteo Brunetti i Izabela Skierska zakończyli udział w 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” 20 września. Para otworzyła wieczór „Maryla Night”, prezentując cha-chę do „Remedium” Maryli Rodowicz. Za występ otrzymali 30 punktów, jednak po głosowaniu widzów to właśnie oni musieli pożegnać się z programem.

Jeszcze na parkiecie Brunetti nie ukrywał zaskoczenia. Prawdziwe emocje przyszły jednak dzień później, gdy opublikował na Instagramie obszerne podsumowanie swojej przygody z show. Kucharz przyznał, że liczył na znacznie dłuższy udział, bo chciał wykorzystać program do pokazania widzom strony, której na co dzień nie prezentuje w kulinarnych materiałach.

„Jest mi smutno. Po prostu. Bo jestem człowiekiem, czuję emocje i nie mam potrzeby ich ukrywać. Jest mi smutno, bo czuję, że to wszystko skończyło się za szybko. Bardzo w siebie wierzyłem. Wierzyłem w pracę, którą każdego dnia wkładaliśmy z Izabelą w treningi, i naprawdę chciałem pokazać Wam jeszcze trochę więcej Matteo. Nie tylko tego od gotowania. Nie tylko Włocha” — napisał na Instagramie.

Te słowa mają dodatkowy kontekst. Brunetti zdobył rozpoznawalność jako finalista szóstej edycji „MasterChefa”, a później rozwijał karierę jako kucharz, prezenter telewizyjny, autor książek i twórca internetowy. W „Tańcu z Gwiazdami” znalazł się więc w środowisku zupełnie innym od tego, z którym widzowie kojarzyli go przez ostatnie lata.

Matteo Brunetti: „Sześć kilogramów mniej”

W swoim wpisie Brunetti podkreślił, że nie czuje złości z powodu wyniku. Znacznie mocniejsze okazało się rozczarowanie związane z tym, że intensywna praca zakończyła się już po trzech odcinkach. Przy okazji podał konkretne liczby pokazujące, jak wyglądały przygotowania do kolejnych choreografii.

„Nie jestem zły na wynik. Złość jest emocją mi akurat bardzo daleką. Jest we mnie raczej rozczarowanie, że nie udało mi się dojść dalej (…). Setki godzin na sali. Sześć kilogramów mniej. Praktycznie codziennie po dziesięciu kilometrach nabitych na nogach podczas treningów w jednym pomieszczeniu. Pot. Ból. Frustracja. Śmiech” — wyznał.

Osobne podziękowania skierował do Izabeli Skierskiej. Pisał o jej cierpliwości i profesjonalizmie, wspominając wielokrotne powtarzanie tych samych kroków od rana do późnych godzin. Podziękował też swojej ukochanej, rodzinie, menedżerce oraz osobom, które wspierały go wiadomościami po kolejnych występach.

Brunetti i Skierska zostali połączeni w parę jeszcze przed startem sezonu. O tym, że kucharz ma zatańczyć właśnie z Izabelą Skierską, pisaliśmy przed premierą 19. edycji. Dla Brunettiego był to pierwszy tak intensywny kontakt z tańcem towarzyskim i trzy tygodnie telewizyjnej rywalizacji szybko pokazały, jak dużo pracy wymaga przygotowanie nawet kilkuminutowego występu.

Trzy tańce i coraz wyższe noty jurorów

Droga Brunettiego przez program była krótka, ale punktowo każdy kolejny występ oceniano wyżej. W premierowym odcinku razem z Izabelą Skierską zatańczył jive’a i zdobył 22 punkty. Tydzień później para pokazała walca angielskiego, za którego otrzymała 26 punktów. W trzecim odcinku cha-cha przyniosła im już 30 punktów.

Ostatni występ miał szczególną oprawę, ponieważ cały odcinek poświęcono piosenkom Maryli Rodowicz. Artystka została piątą jurorką i za cha-chę Brunettiego oraz Skierskiej przyznała 10 punktów. Pozostali sędziowie byli znacznie surowsi: Julia Wieniawa dała 7 punktów, Tomasz Wygoda 5, a Rafał Maserak i Iwona Pavlović po 4.

Co istotne, Matteo i Izabela nie zamykali tabeli jurorów. Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś-Stromecka otrzymali za salsę 28 punktów, czyli o dwa mniej, ale pozostali w programie. Polsat po odcinku podkreślił, że o eliminacji Brunettiego i Skierskiej zadecydowały głosy widzów.

Dla Brunettiego „Taniec z Gwiazdami” zakończył się więc w chwili, gdy jego noty rosły z odcinka na odcinek. Sam nie próbował jednak sprowadzać pożegnania do punktacji. W pierwszym wpisie po eliminacji skupił się przede wszystkim na pracy, emocjach i ludziach, z którymi spędził ostatnie tygodnie.

Jeszcze dzień wcześniej widzowie oglądali go w cha-chy do „Remedium”, a kilkanaście godzin później wrócił już do roli, z której znali go przed programem. Tym razem zrobił to jednak z doświadczeniem, które — jak wynika z jego słów — miało pokazać odbiorcom nie tylko kucharza, ale również bardziej osobistą stronę Matteo Brunettiego.

Izabela Skierska, Matteo Brunetti
Izabela Skierska, Matteo Brunetti (źródło fot. © AKPA | Paweł Wrzecion, Mieszko Piętka)
Matteo Brunetti i Izabela Skierska
Matteo Brunetti i Izabela Skierska (źródło fot. © AKPA)
Matteo Brunetti i Izabela Skierska
Matteo Brunetti i Izabela Skierska (źródło fot. © AKPA)
Matteo Brunetti i Izabela Skierska (źródło fot. © AKPA)
Matteo Brunetti i Izabela Skierska
Matteo Brunetti i Izabela Skierska (źródło fot. © AKPA)

Sprawdź również:

Maryla Rodowicz wypaliła do Matteo Brunettiego! Izabela Skierska zareagowała

Julia Wieniawa zachwyciła w „Tańcu z Gwiazdami”! Srebrna mini i pierzasty tren

muzotakt.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Google
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Reklama
Reklama